718. SEZON ROWEROWY 2026 OTWARTY
Właściwie to już od kilku tygodni zdarzały się dni idealne na rower, ale dopadła mnie jakaś choroba. Test na Covid nic nie wykazał, ale - podobnie jak Jola - straciłem węch i smak. Wprawdzie wróciły po jakimś czasie, ale od dwóch miesięcy nie czuje się zdrowy. Wczoraj jednak była taka ładna pogoda, że zdecydowałem się na pierwszy wyjazd, na swoją ulubioną trasę. Było wprawdzie ponad 13 st, ale wiał silny, zimny wiatr. Zrobiłem ponad 20km i wszystko byłoby Ok, gdyby nie dupa. Jak zwykle na początku sezonu boli! Rozpocząłem ze stanem licznika 2620 km. W zeszłym roku zrobiłem bodajże 1800km, mam nadzieję, że w tym nie będzie gorzej. Zapał mnie nie opuszcza.

Komentarze
Prześlij komentarz