690. AMERYKA PŁD. W BLOKACH STARTOWYCH.

 

 Chłopaki już w blokach startowych. Ostatnie chwile są najgorsze, bo już myślami są już za wodą, ale głowa dalej pracuje:  Czy wszystko zabrane, czy spakowane. Zabrać namioty (zabierają), czy się nie obciążać. Z bagażami trudniejsza jazda. Ale jak nie znajdą noclegu pod koniec dnia?  A jak zacznie padać i będą w środku niczego?. Ale jak namiot to i karimata. A i przykryć się czymś trzeba - więc jeszcze śpiwory? A telefon satelitarny ? Nie jest ciężki, ale to znowu koszt! A karty eSIM kupione?  Ważna rzecz - coś wiem o tym - ubezpieczenie kosztów leczenia. W jakiej firmie? Grupę, która aktualnie jest w Boliwii okradli. Więc trzeba zabrać łańcuch do zamykania motocykli. Waga bagażu i objętość stale rośnie. A dętki zapasowe - ile? W jakich rozmiarach? A jeszcze dochodzą problemy rodzinne, bo dwóch ma pod opieką poważnie chore matki, a może zdarzyć się sytuacja kryzysowa. Grzesiek ma problemy zdrowotne.  Dopóki nie wsiądą do samolotu myśli się kłębią. A tu zapowiadają potężne opady śniegu na weekend - wylot w sobotę o 13tej!  Może być kłopot  z dojazdem do Warszawy na lotnisko, albo ze startem samolotu. Nie chcę zapeszyć - bo będzie na mnie.

W niedzielę, a pewniej w poniedziałek ukażą się pierwsze relacje. Trzymamy kciuki!!!

Pierwszego dnia też będzie kołowrót! Odbiór moto z cła, montaż (oby nic nie uszkodzili w czasie transportu morskiego) po wyjęciu z klatek, upoważnienie do powrotnego transportu u notariusza

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

691. AMERYKA PŁD. 2026. POSZŁY KONIE...

678. PLANY NA 2026 ROK.

650. RUMUNIA 2025 cz.1