688. KAMPER REDIVIVUS

 

Ostatnio po silnych mrozach w trakcie których kamper odmówił współpracy, przyszła odwilż. Wprawdzie tylko w okolicach 0 stopni, ale jednak. Zakładałem, że wytrąciła się parafina w oleju napędowym i zablokowała filtr paliwa, ale pewności nie miałem  - bo mogła zdarzyć się jakaś awaria. Więc z lekką nieśmiałością poszedłem do kampera by podjąć próbę uruchomienia. Odpalił za pierwszym razem, aczkolwiek silnik pracował strasznie twardo. Ale to może guma poduszek od mrozu tak stwardniała? Pojechałem na stację benzynowa, aby czym prędzej zatankować paliwo zimowe. Weszło tylko ok. 20 l na zbiornik o pojemności 90l - więc ok. 20%  pojemności, ale zawsze to powinno poprawić sytuację. Silniki też jak się zagrzał, zaczął pracować normalnie.

 Jeszcze tylko pompa czystej wody nie daje oznak życia. Zakładam, że jakieś resztki wody w niej zostały i ja zablokowały. Mam nadzieję, że jej mróz nie rozsadził.  

Webasto, które przy minus 16st nie chciało odpalić, też ruszyło. Jeszcze wprawdzie straszą surową zimą, która jest przed nami - ale mam nadzieję, że kamper zimę przetrwa bez uszkodzeń spowodowanych mrozem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

691. AMERYKA PŁD. 2026. POSZŁY KONIE...

678. PLANY NA 2026 ROK.

650. RUMUNIA 2025 cz.1