661. H & H. PAKISTAN 2025. cz.6. EPILOG

 

 Czasami okazuje się, że nie tylko wyprawa sprawia problemy, ale również wydawałoby się banalny powrót do domu. A jednak? W Scardu dowiadują się, że od jutra mają być zawieszone loty do Islamabadu. Część uczestników postanawiam zostać  i czekać na połączenie, część w ogóle chce przedłużyć pobyt. Nasi Hubertowie decydują sie jednak skrócić pobyt o dwa dni i wracać póki można. Pierwszy etap: Islamabad. Trzeba przebukować bilety. Proste - ale nie do końca. Pośrednik który załatwiał im bilety odsyła do przewoźnika, a przewoźnik do pośrednika. Wszystko załatwia się przez internet, który działa nie najlepiej. W końcu udaje się, lecą do Islamabadu. Teraz trzeba przebukować bilety do Docha i potem do Warszawy. Trochę to stresujące, bo perspektywa pobytu i czekania na lotnisku na pierwotne połączenie nie jest zachęcająca.     Ostatecznie jakoś wszystko udaje się załatwić i wracają bez przygód do Warszawy.

Przyczyną problemów z lotami była-  jak się okazało - wymiana ognia na granicy afgańsko-pakistańskiej. Po  3 dniach nastąpiło zawieszenie broni! Loty wznowiono.
 

ZAPRASZAM OD JUTRA,  NA RELACJĘ Z WYPRAWY DO INDII,                              DO  RADŻASTANU:  PIOTRA, KONRADA I GRZEGORZA

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

691. AMERYKA PŁD. 2026. POSZŁY KONIE...

678. PLANY NA 2026 ROK.

650. RUMUNIA 2025 cz.1