517. MONTENEGRO 2024. cz.8

 

 Prognoza na dziś: deszcze i burze. Więc dziś będzie dzień lajtowy. Siedzimy na miejscu.Trochę odpoczynku nie zaszkodzi. Szwendamy się po mieście, po bazarze. Pomidory na bazarze (podobno damasznije-czyli domowe), cztery razy droższe niż w markecie. Na każdym stoisku śliwowica w najróżniejszych smakach: malinowa, orzechowa, gruszkowa, etc. Dla mnie każda śmierdzi bimbrem w najgorszym wydaniu. Ale najgorsza jest chyba trwarica - czyli ziołowa.  Kojarzy mi się z pierwszym pobytem w Trogirze, gdy na balkonie apartamentu była impreza z trawaricą i tekilą. Nie wiem co gorsze? Zaleta bazaru jest to, że sprzedawcy namawiają usilnie do testowania napitków. I jest to skuteczna metoda, bo większość osób po teście kupuje to świństwo. Myślę jednak, że nie z powodu zalet smakowych, a czując się zobowiązana do kupna - skoro się próbowało. Metoda skuteczna i wypróbowana na wszystkich bazarach świata. Wspominamy stare kąty, porównujemy zmiany jakie zaszły (niewielkie) od czasu wspólnego pobytu w Trogirze po rajdzie do Zagrzebia. Jest okazja kupić jakieś pamiątki, porobić foty, zrelaksować się. Obiad na mieście, drzemka, kolacja. Ot taki śródziemnomorski styl życia. Oczywiście żadnej burzy, a nawet deszczu nie było!





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

691. AMERYKA PŁD. 2026. POSZŁY KONIE...

678. PLANY NA 2026 ROK.

650. RUMUNIA 2025 cz.1