477. SOUTH AMERICA - 2024. dzień 10

 

 

Jak patrzę na tę fotografię przypomina mi się stary dowcip: na Placu Czerwonym spotykają czerwonoarmistę w jednym bucie: Potierał ?  (Zgubiłeś) pytają. Niet, naszoł  (znalazłem)! Jak pisałem wcześniej Radkowi oderwała się cała podeszwa i musiał się ratować panzertasmą. A dzisiejszy dzień był wyjątkowo trudny nie tylko dla tego buta, ale dla całej ekipy. Cały dzień był na mokro: mżyło, siąpiło, padało, lało. Są cały czas wysoko w górach w okolicach czterech tysięcy metrów, w związku z czym jest też relatywnie zimno - zważywszy, że mają lato - bo 8 stopni powoduje , że szału nie ma. Do tego nawierzchnia, która zamieniła się w tor błotny i jest bardzo ślisko. Błoto ma najróżniejsze odcienie: różowe, buraczkowe, brązowe, czy wręcz czerwone jak flaga. Zdarza się też białe, gdy przejeżdżają koło solnisk. W małej przerwie w opadach udaje im się zjeść coś na postoju. Motocykle ubłocone, oni również. Zdarzają się wywrotki, gdy motocykl jedzie tam gdzie on chce, a nie tam gdzie kieruje go kierowca. Hubi zalicza spektakularna wywrotkę, gdyż przyciska go motocykl. Na szczęście ekipa jest w pobliżu i go uwalniają. Radek też. W zasadzie chyba wszyscy i to po kilka razy.Chłodnice zabijają się błotem, które pod wpływem temperatury zamienia się w cementową skorupę. KTM ponownie się przegrzewa. A to już inny egzemplarz niż na poprzedniej wyprawie. Do tego stopnia, że silnik gaśnie i długo nie udaje się go odpalić. Na szczęście odpalił gdy ostygł. Nie pomaga w chłodzeniu akcesoryjna  osłona chłodnicy, która zamieniła się w nieprzepuszczalną ściankę. To zdecydowanie najtrudniejszy etap jak do tej pory. Po przyjeździe na kwaterę właściciel udostępnia im wodę z węża, żeby wstępnie na dworze obmyli się z błota. Podobną sytuację miałem na Islandii. Tam przy marketach, na parkingach są węże z wodą żeby obmyć z błota samochody, gdyż jest dużo dróg szutrowych. My myliśmy się w całości jeden drugiego, razem z motocyklami. W miasteczku gdzie nocują trafili na jakąś lokalną uroczystość z pochodem i muzyką. 310 km w błocie!!!















 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

691. AMERYKA PŁD. 2026. POSZŁY KONIE...

678. PLANY NA 2026 ROK.

650. RUMUNIA 2025 cz.1