412. 2023. KIRGIZJA. cz. 6

 


Ciekawsze pytania zdawane im po drodze :

 Kto im za to płaci, że przyjechali w ten syf, kurz i pył i to na motocyklach;   w jakim języku mówi się w Polsce (bo nasi często zaczynają z nimi od angielskiego);     dziwi ich, że mamy w domu paszporty;    czy sprzedadzą im swoje żony, ale była też propozycja kupna miejscowej;   czy w Polsce jest wielożeństwo, itp.  Robią sobie selfie z naszymi  dziewczynami-blondynkami eksponując swoje złote zęby.

Byłem ciekawy jak podróż znoszą dziewczyny. Generalnie jazda z tyłu nie należy do największych przyjemności, a po szutrach jeszcze bardziej. Trzęsie, jest niewygodnie, do tego b. gorąco i kurz. Trzeba uważać, a zza placów kierowcy niewiele widać z tego co na drodze: kamienie, piachy, doły, gałęzie, itp.  Kierujący widzi, reaguje i trzyma się kierownicy. Pasażer na szutrach ma znacznie gorzej.  Marzena pisze, że po kilku godzinach jazdy cierpną jej nogi (jest wysoka), dokuczają plecy, boli głowa. Ale nie narzekają, cieszą się widokami, kontaktami z ludźmi spotkanymi po drodze: i miejscowymi  i tymi spotykanymi w podróży. Na końcu wycieczki zadam im pytanie: czy pojechałyby raz jeszcze? Ale to jeszcze przed nami.

Niestety dziś nie będzie aktualnych wiadomości z trasy, gdyż nie dotarły do mnie ich relacje z dnia dzisiejszego. Prawdopodobnie są poza zasięgiem.






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

691. AMERYKA PŁD. 2026. POSZŁY KONIE...

678. PLANY NA 2026 ROK.

650. RUMUNIA 2025 cz.1