315. KAMPER - MODYFIKACJE - OGRZEWANIE. cz. 106
Pierwsza i ostatnia jak dotychczas wyprawa zimowa ujawniła, że system ogrzewania przy temperaturach wewnątrz przy ok. minus 10 stopni - nie jest dostateczna. Szczególnie w części sypialnej, która jest najbardziej oddalona od źródła ciepła. Wprawdzie dmuchawa webasto dmucha dosyć mocno, ale strumień ciepła podzielony na 5 wylotów (podwójny mały pod oknem i duże: pod siedzeniem, na bocznej ściance siedziska, w kabinie WC i w przestrzeni bagażowej) jest bardzo słaby. Nawet po zamknięciu niektórych wylotów.
Stwierdziłem natomiast, że w przestrzeni pod siedziskiem, gdzie przewody z ciepłym powietrzem są rozdzielane na poszczególne wyloty - mimo ich izolacji wełną mineralną - panuje dosyć wysoka temperatura. W górnej półce przewidując taką sytuację umieściłem kilka wylotów dla cyrkulacji powietrza, ale najwyraźniej nie jest ona dostateczna, a w każdym razie brak mechanizmu, który kierowałby ciepłe powietrze do części sypialnej.
Ponieważ nie mam ochoty na na demontaż webasto i instalowanie większego, postanowiłem zmodyfikować obieg ciepłego powietrza w inny sposób. Otóż na suficie, nad półką siedziska, nad wylotami ciepłego powietrza zainstalowałem cichobieżny, trzybiegowy wentylatorek jakiego używałem latem do chłodzenia części sypialnej. Jego zadaniem jest wymuszanie przepływu ciepłego powietrza do tyłu. Ponadto w jednym z wylotów we wspomnianej półce umieściłem pod spodem mały, komputerowy wentylatorek, który będzie wymuszał wypływ ciepłego powietrza znad rur od webasto - do góry, do tego pierwszego wentylatora pod sufitem.
Gdyby te zabiegi nie okazały się skuteczne mam w planie w drugim etapie ew. przedłużyć rurę z ciepłym powietrzem, która ma wylot w bagażniku - tak, by doprowadzić ciepło w przestrzeń między łóżkami pod półkę z radiem.
Jednym z powodów dla którego w końcowym wylocie w bagażniku powietrze jest już wychłodzone jest to, że po pierwsze rura doprowadzająca ciepło jest relatywnie długa, a jeszcze bardziej chyba to, że biegnie pod brodzikiem, jest przez niego lekko przygnieciona i nie izolowana z braku miejsca. W ten sposób aluminiowa podłoga brodzika działa jak radiator i dosyć efektywnie nagrzane powietrze chłodzi. Inny powód jest taki, że aby nie obniżać wysokości, która i tak jest minimalna - na suficie jest cienka warstwa izolacji: średnio 10mm maty butylowej i 5 mm alufoxa. I ciepło ucieka przez dach najwyraxniej.
Komentarze
Prześlij komentarz