314. KAMPER. ZIMOWA WYPRAWA. cz. 105

 Startuję w sobotę k. południa. Jadę przez Mławę, bo mam odebrać po drodze dokumenty. Z Mławy postanawiam jechać nie do siódemki lecz na Iławę, żeby nie było monotonnie. To zły wybór jak się okazuje, bo spora część dróg w kiepskim stanie. Dopiero k. Małdyt wbijam się w siódemkę. Po drodze robię sobie obiad z domowych zapasów. Omijam Gdańsk i jadę na Wejherowo. Po drodze dwujęzyczne nazwy miejscowości na drogowskazach: po polsku i po kaszubsku. Na bocznych drogach są miejscami ślizgawki. Przed którymś skrzyżowaniem ostro pracuje ABS - ale zdążyłem się zatrzymać. Na miejsce, na pole namiotowe Topaz w Lubiatowie docieram k. dwudziestej w zupełnych ciemnościach. Dojazd prowadzi wąską, leśną dróżką. Zastanawiam się czy na miejscu kogoś zastanę, czy będę nocował samotnie w zupełnych ciemnościach? Dojeżdżam. Jest dobre oznakowanie więc mimo ciemności trafiam bez trudu. Na miejscu lekkie zdziwko! Stoi duża przyczepa kempingowa, obok auto.  Pod nimi nie ma śniegu - a śniegu jest sporo - z dachów zwisają sople. W środku świeci się światło.  Wygląda na to, że ktoś tu wybrał się na dłuższy pobyt. Stoi też bus z zapalonym silnikiem. Więc nie będę sam.  Zawsze trochę raźniej. Palą się też światła w barach. Wprawdzie są nieczynne, ale oświetlone. Wybieram miejsce na nocleg. Miejsca sporo. Robię sobie kolację. Jest mroźno. Nie zdecydowałem się na zatankowanie wody do kampera, nie zamierzam też spuszczać wody szarej do zbiornika. Kilka dni wcześniej na szczęście spuściłem wodę z układu, a mimo tego pompa stoi - przymarzła.  Widać zostały jakieś resztki wody i zmarzły. Mimo włączonego ogrzewania w czasie jazdy pompa wcale nie odmarzła. Dobrze, że nie zalałem wody. Z tyłu auta jest zdecydowanie zimniej. Ciepło jakoś tam nie dociera. Na zewnątrz jest zimno i wieje. Jest ok. 6 stopni, a nad ranem było ok. 8 - 10 st. Sąsiedzi nie wychodzą na zewnątrz. Myślałem, że zagadam z nimi, bo widać , że tak samo porąbani jak ja. Trudno. Biorę latarkę i idę nad morze. Plaza jest tuż obok, niecałe 100m. Schodzę nad samą wodę. Noc jest gwiaździsta więc widać fale, ale też słychać, bo morze jest niespokojne. Wracam do kampera.Myślałem, że obejrzę jakiś film, ale DVD nie chce odpalić. Od początku działa co drugi wyjazd. Słucham radia, o 21.30 idę spać. Mam z domu średnio ciepłą kołdrę. Nastawiam webasto na 2,5. Temperatura początkowo wynosi ok. 19st, ale w nocy spada chwilami do 12tu. Wtedy włączam piecyk elektryczny. 

Niestety kamper kiepsko sprawuje się w mrozy. Nic zaskakującego, bo na mrozy go nie budowałem, wszelako myślałem, że jest lepiej izolowany. Niestety duża przednia szyba, szyby boczne, boczna szyba przy stoliku i 3 okna dachowe przewodzą zimno. Dobrze, że uszczelniłem szparę w tylnych drzwiach. Jest w nich uszczelka (trochę zużyta), ale między połówkami drzwi jest przestrzeń ok. 4 cm, którą wypełniłem otuliną od c.o.   Bez tego chyba bym nie zdzierżył.

Rano wita mnie piękne słońce, jest wspaniale bo ziemia i drzewa pokryte śniegiem, którego u nas wcale nie ma.  Słońce się przyda, żeby naładować akumulatory, które pracowały całą noc -  czeka mnie jeszcze droga powrotna i dalsze ogrzewanie. Webasto działa na ropę, ale jego wentylator, który pracował całą noc jest elektryczny. Po śniadaniu idę na spacer na plażę. Zimno ale powoli wychodzi słońce zza drzew, morze przy brzegu zaczyna parować, tworzą się mgły. Bardzo romantycznie. Wybrzeże jest klifowe chociaż niewysokie. Porośnięte drzewami. Przez korony drzew zaczyna przeświecać słońce. Wracam za pół godziny. Sąsiedzi jeszcze śpią. Powoli szykuję się do drogi powrotnej. Silnik odpala bez problemu po dwóch obrotach co świadczy o dobrej kompresji. 

Zastanawiam się nad przyczyną słabego w końcu grzania mojego chińskiego webasto.  Ma nominalną moc 2 KW. Przyjmuje się, że 1 KW mocy starcza na ogrzanie 1 m/2 powierzchni i tak się projektuje domowe ogrzewanie. Auto z całą pewnością nie ma większej powierzchni niż 10m/2, zatem 2 KW winno starczyć z nadmiarem. Zakładając, że owe 2 KW webasto osiąga przy maksimum,  przy 3/4 mocy z pewnością ma wydajność 1 KW. Czyli powinno być ciepło. Powód może być taki, że izolacja termiczna jest zbyt kiepska lub webasto nie generuje deklarowanej mocy. Gdyby tak było - to żałuję, że nie zamontowałem 5KW bo takie pierwotnie kupiłem i wymieniłem na mniejsze bo w/g opinii z którymi się spotkałem miało być zbyt wydajne. 

Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie zastanawia. Praktycznie nie działało ogrzewanie bocznej szyby, które kiedyś było sprawne. Może coś się rozłączyło pod podłogą tzn. rury, którymi rozprowadzane jest ciepłe powietrze. To wymaga demontażu części podłogi pod stolikiem, ale z tym muszę poczekać, aż zrobi się chociaż trochę cieplej.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

691. AMERYKA PŁD. 2026. POSZŁY KONIE...

678. PLANY NA 2026 ROK.

650. RUMUNIA 2025 cz.1