219. WOJNA dzień XX
Dwa tygodnie temu sądziłem, że wojna nie potrwa tak długo. Niestety działania wojenne przybierają na sile, a my - czyli Unia i NATO przyglądamy się temu z bezsilnością. Dzieją się rzeczy straszne i nic to nie znaczy, że mamy już spory kawałek XXI wieku za sobą. Nie ma wojen cywilizowanych i jak widać, nie tylko Niemcy mieli gen barbarzyństwa. To samo działo się na Bałkanach, to samo w Syrii. Nadzieje na to, że to przecież "bracia" , że Słowianie, że Unia, że NATO - okazały się jak zwykle nieuzasadnione.
Będzie pewnie gorzej. Jak znam życie naszego entuzjazmu do pomocy uchodźcom niestety nie starczy pewnie na długo i zaczną się problemy. To przecież nie koniec, będzie pewnie ich znacznie więcej. Powoli przyzwyczajamy się do tej wojny. Na początku nie odchodziłem od telewizora. Dalej śledzę pilnie co się dzieje, ale już nie tak bardzo jak na początku. A prawdę mówiąc; im większe zagrożenie, tym jacyś bardziej jesteśmy odporni. Dla mnie miernikiem nastrojów i obaw Polaków są kursy złota i walut. Od kilku dni wbrew logice wyraźnie spadają mimo, że zagrożenie rośnie.
To bardzo trudna decyzja - co jako narody mamy robić dalej. Z jednej strony obawa o rozpętanie III wojny. Z drugiej przekonanie, że Putin te nasze obawy doskonale rozgrywa. Zelenski wzywa do zamknięcia nieba nad Ukrainą. Wszyscy widząc coraz bardziej taką potrzebę - boją się podjęcia takiej decyzji. I słusznie, bo to odpowiedzialne, a zarazem pokerowe zagranie. Boję się tylo, że sprawdzi się to co powiedział niedawno Zelenski. Zakaz lotów wprowadzicie - tyle, że umrze dodatkowy milion Ukraińców. I boję się, że będzie miał rację. Cały czas jesteśmy testowani: jak daleko Rosja może się posunąć. A wojna jest już tuż, tuż. 6km od naszych granic. Politycy boją się dać Putinowi pretekst do rozszerzenia wojny - tak jakby mu pretekst był potrzebny. Wymyśli dowolny.
Generalnie boję się, że to jeszcze nie koniec. To może być początek!!!
Komentarze
Prześlij komentarz