217. KAMPER. FOTOWOLTAIKA W PRAKTYCE cz. 61

 

Jakiś czas temu magazyn energii powiększyłem o drugi akumulator 100Ah. Razem jest 200Ah. Nie wiem czy nie przekroczyłem wydajności panela. Po podłączeniu drugiego aku rozładowałem oba akumulatory (do 11,8V) - dosyć mocno przez podłączenie piecyka elektrycznego, bo byłem ciekawy na jak długo starczy energii. I przyznaję, że panel teraz z trudem radzi sobie z ładowaniem. Po kilku dniach napięcie na akumulatorach wyniosło  12,3 V, a powinno przekroczyć spokojnie 13cie. Tak było przy jednym aku.

Inna rzecz, że ostatnie dni są pochmurne i panel daje do 25W mocy, przy nominalnej 315W. Dodatkowo nie pomaga mu to, że na dachu jest mocowany na płasko ze zrozumiałych względów, podczas gdy na budynkach pod kątem 45 stopni. Tak więc ten kamperowy "widzi" znacznie mniej światła, a i słońce o tej porze roku jest nisko - co też mu nie pomaga. Mam nadzieję, że w lato przy lepszym oświetleniu problem zniknie. Na wszelki wypadek wsparłem ładowanie prostownikiem, niech się panel nie  "męczy".

W międzyczasie dokupiłem okno dachowe do umieszczenia nad sypialnią. Z przeceny, z lekkim uszkodzeniem. Dziś ma przyjść, więc dopiero się okaże jak z nim jest naprawdę.

Na Allegro kupiłem też koło zapasowe, którego mnie brakowało i będę kombinował jak je umieścić na tylnych drzwiach. Już widzę tylko, że z uwagi na częstotliwość otwierania  -     a zatem i obciążenie zawiasów - muszą to być drzwi lewe. A w nich miałem umieścić tzw. "psie okno" - czyli okno w kształcie bąbla - kopuły, przez które można patrzeć też na boki. Niestety albo koło, albo okno. Chyba, że okno pójdzie na prawe drzwi. Ale tam już jest ocieplenie. Tak więc cały czas  (jak każdy Andrzej)  uczę się.  Na błędach. Niestety na własnych !

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

691. AMERYKA PŁD. 2026. POSZŁY KONIE...

678. PLANY NA 2026 ROK.

650. RUMUNIA 2025 cz.1