214. WOJNA. DOBA XI.
Ukraina walczy. Wszyscy życzymy im jak najlepiej. Nasz zryw do pomocy jest nadzwyczajny, niewiarygodny.
Boję się tylko czy starczy nam tej determinacji za miesiąc, czy za rok. Jak znam Polaków - brak nam wytrwałości, a chyba nie zdajemy sobie sprawy, że będziemy musieli wykarmić milion, a może więcej osób kosztem wielu wyrzeczeń.
Oby to była kwestia tylko kilku tygodni czego im i nam życzę. Ale do czego oni tam wrócą jak nie mają domów, szkół, szpitali, pracy, żywności?
Patrzę na to co się tam dzieje i mimo, że wiem, że to prawda - w dalszym ciągu nie mogę uwierzyć. Podobno mamy XXI wiek ?
Sława Ukrainie!!!
Komentarze
Prześlij komentarz