148. KAMPER cz. 17. TRZECI PROJEKT - ŁÓŻKO
Owszem były dziś paczki, ale nie ta najważniejsza: z szybą ! Szkoda, bo bardzo jestem ciekawy jak ta szyba zmieni auto. Sąsiad dziś się pokazał i rozpocząłem trzeci temat: łóżko. Byłem przy montażu i całe szczęście, bo udało mnie się wprowadzić kilka zmian do pierwotnego pomysłu. Wsporniki ramy będą dodatkowo ogranicznikami miejsca dla zbiornika na wodę i akumulatora. Zbiornik będzie leżał na boku i wypełni całą wysokość wnęki pod spaniem. Wygląda na to, że po środku zostanie jeszcze miejsce na bagaż, np. sprzęt kempingowy: foteliki i stolik składane.
Kupiłem dziś lodówkę kamperową Dometic na gaz, 12 V i 230V. Nowa, na gwarancji ale z uszkodzoną obudową. Za to za mniej niż za 2/3 ceny. Wprawdzie nie jestem pewien czy będę w stanie wykorzystać jej funkcję gazową, gdyż zwykle wylot spalin jest w bocznej ścianie. Ponieważ miejsce dla lodówki jest przewidziane na wysokości bocznych odsuwanych drzwi, po ich otwarciu spaliny mogłyby zapalić. Ale to nowe wyzwanie. Będę próbował wyprowadzić je przez dach i byłoby OK. Nawet gdybym wykorzystywał jedynie jej możliwości elektryczne - i tak mi się opłaciło. Wszystko co do kampera jest pięć raz droższe od rzeczy standardowych. Mam ją otrzymać po powrocie.
Nie wiem jeszcze z z czego będą ściany kabiny, ale zrobię w nich okrągłe świetliki w bocznych panelach. Powinno być ładnie, no i doświetlą wnętrze. No i czekam na upragniony tydzień przerwy od tego projektu. Chociaż jak znam życie - nie wrócę wypoczęty. Ale marzy mi się teraz taka lajtowa jazda z przystankami w miasteczkach na kawę, podziwianie klasycznych widoków toskańskich.
Niestety pogoda zapowiada się deszczowa; zarówno w czasie dojazdu jak i na miejscu. To byłby pech prawdziwy. Ale z prognozami nigdy nic nie wiadomo. O 6tej spotykamy się z Radkiem w Ciechanowie i na 18tą musimy być w Wiedniu. Zapowiadają nawalne deszcze, które mogą nam nieźle umilić podróż.
Następny post po powrocie ok. 25tego września. Trzymajcie kciuki.
Komentarze
Prześlij komentarz