145. KAMPER cz.14. CO JEST ZA DRZWIAMI?
Ponieważ ostatnio pogoda dopisywała i było ciepło, a nawet gorąco - pracowałem przy otwartych drzwiach; tylnych i bocznych. Dziś dopiero sobie uświadomiłem, że odsunięte boczne drzwi są dla mnie niewidoczne, i że zapomniałem o ich wykończeniu. Tzn. jest już wyklejona pianka kauczukowa, ale nie nakleiłem maty Alufoxa i nie są do końca wypiankowane szpary między panelami maty. Aż się uśmiałem - jak norka.
Przed wyjazdem pozamawiałem jeszcze wiele potrzebnych rzeczy i pewnie Jola będzie miała zajęcie z ich odbieraniem od kurierów i z InPosta. Już się cieszyłem, że wycyrklowałem z pianką i prawie nic nie zostanie, ale przecież zostaje jeszcze sufit nad sypialnią, który zacznę ocieplać dopiero po wycięciu okna dachowego, którego położenie ustalę ostatecznie po zamontowaniu kabiny i pierwszych szafek.
Wczoraj z ciekawych rzeczy przyszło nowe webasto 2 KW. Jest sporo mniejsze od poprzedniego i mam już upatrzone miejsce dla niego.
Kupiłem szybę, która będzie wklejona w boczną ścianę za kierowcą, przy planowanym stoliku. Szyba jest bardzo ciekawa, bo to jest szyba w szybie !? Tzn. w dużą jest wkomponowana mniejsza, która jest otwierana i na szynach przesuwana do tyłu. Do niej zamówiłem jeszcze gotową ramkę na wnękę okna.
Przyszły kątowniki do brodzika, ale brakuje jeszcze jednego panela do rozpoczęcia spawania. Dziś jestem umówiony z sąsiadem - ślusarzem z mojej ulicy, który ma rozpocząć konstruowanie ramy pod pierwsze piętro, a właściwie parter sypialni. Łóżko - myślę, że powinno być wygodne - ma mieć 80cm szerokości. Bardziej martwi mnie przestrzeń między piętrami, tzn. czy będzie dostateczna.
Zamówiłem cienką matę kauczukową ( 6mm ) pod podsufitkę w przedniej części, bo tylko tyle miejsca jest między nią, a dachem auta. Jak przyjdzie podsufitka będę kombinował, jak pogrubić warstwę ocieplenia, bo 6mm, to trochę mało.
Jeszcze sporo innych rzeczy powinno na mnie czekać po powrocie. Wtedy mam nadzieję zacznie się ciekawsza część projektu, tzn. konstrukcje. To ocieplanie i ocieplanie już mnie znużyło. Mnóstwo roboty, a efekt znikomy. Na razie mój kamper przypomina chłodnię bo wewnątrz jest na srebrno.
Zdecydowałem, że w szafkach i tam gdzie się da nie będę robił tylnej ścianki (tej od strony blachy nadwozia) tak jak prawie wszyscy robią, żeby były ściany prostopadłe do podłogi. To dodatkowa robota, koszty i zabrana cenna przestrzeń w środku.
Komentarze
Prześlij komentarz