142. KAMPER... cz. 12.
Wracamy do rzeczywistości. To niewiarygodne ile czasu wymaga ocieplenie/wygłuszenie busa. Nie prowadzę ewidencji godzin pracy ale oceniam, że zajęło mnie to ok. 100 (stu) godzin, a jeszcze to nie koniec. Muszę się powstrzymywać, by nie zacząć montażu urządzeń, gdyż jest to znacznie ciekawsze zajęcie od przycinania maty kauczukowej, przyklejania jej, pokrywanie alufoxem ( matą jakby z plastikowej gąbki pokrytej z obu stron aluminiową , wypełnianie szpar pianką montażową, docinaniem jej i ponownym uzupełnianiem brakujących wypełnień, bo trudno ją równomiernie położyć. Na foto widać jeszcze fragmenty ścian nieocieplone. To miejsce na okno po lewej stronie przy projektowanym stoliku oraz miejsce na Trumę, czyli bojler gazowy. Planowany był z tyłu po prawej, ale z powodów technicznych musiałem zmienić jego położenie. I tak ciągle...
Ale jest też mały sukces: schowek nad kabiną jest już ocieplony, oklejony srebrną, zbrojoną taśmą. I taki już zostanie.
Codziennie odkrywam nowe rzeczy. Przypadkowo namierzyłem firmę, która proponuje plastikowe osłony metalowych elementów części ładunkowej. Oczywiście zamówiłem kilka. Wypełnienie przestrzeni odkrytych po zdjęciu metalowej przegrody: obu słupków i szpary między podsufitką a dachem. Sam przecież tego lepiej nie zrobię. Do tego jeszcze połowę przednią podsufitki - aczkolwiek będzie musiała być cięta chociażby z uwagi na okna dachowe.
Dziś udało mnie się jeszcze zlecić pocięcie drewnianych belek, które zostały po dostawie blachy na dach.Leżały kilka lat, mocno przeschły i po przecięciu mam materiał na konstrukcję szafek. W dodatku to jakieś drewno liściaste, chociaż z pewnością nie najwyższej jakości..
Dziś jeszcze jeden postęp. Radek zorganizował mnie spotkanie ze swoim kumplem, który profesjonalnie zajmuje się przebudowami busów. Udzielił mnie kilku rad i obiecał wsparcie.
Czkam na dostawę aluminium do budowy brodzika. Może będzie już jutro i lecę spawanie. I to już będzie pierwszy krok "konstrukcyjny". Z tej okazji kupiłem baterię do kabiny oraz syfona(u) do brodzika i kilka złączek, trójników i rurek. Sam to dobierałem. Ciekawy jestem z jakim skutkiem?
Radek załatwił mnie też spotkanie ze swoim znajomym, który profesjonalnie zajmuje się przebudową busów. Udzielił mnie kilka rad i obiecał pomoc techniczną w razie problemów.
Pytałem się np. o tzw. "webasto". Zdążyłem kupić takie 5 kW mocy i inny mój znajomy powiedział, że to zdecydowanie za duża moc i się zgotuję. Radził zainstalować 2 KW. Dzisiejszy nowy znajomy oświadczył, że wręcz przeciwnie. 5 KW jest OK i żeby nie zmieniać. Jednak skłaniam się do pierwszej opinii. Przyjmuje się, że moc 1 KW jest wystarczająca dla ogrzania 1m/3 bez względu na źródło ciepła. Auto ma ok. 15m/3 objętości, więc 2 KW, to chyba wystarczająca moc.
Takie dylematy musi rozstrzygać budowniczy kamperów. Ignoranci tak jak ja w większości. Ale w tym też jest frajda.
I wiadomość z ostatniej chwili. Wyjazd nad Gardę nie wypali z powodu braku auta. Planuję z Radkiem wyjazd alternatywny. TOSKANIA!!!


Komentarze
Prześlij komentarz