89. MOTOCYKLIŚCI NA JASNEJ GÓRZE.
Oglądałem wczoraj w telewizji relację z poświęcenia motocykli na Jasnej Górze.
Tysiące motocyklistów, piękna pogoda, narodowe hasła, święcenie motocykli...
Pięknie i wzniośle!
Tylko jakoś nie żałuję, że mnie tam nie było!
Jakoś nie toleruję tego taniego patriotyzmu i religijności polegających na zakładaniu koszulek z Orłem lub Kotwicą, uczestniczeniu we Mszy Świętej , a po wyjściu na ulicę napierdalaniu bliźnich, którym odmawia się miana Polaków czy wręcz człowieczeństwa. I dziwię się - a właściwie nie - że patronatem objęli to Paulini z Jasnej Góry, których ukochanym dzieckiem są kibice.
Szczęść Boże!
Jak to powiedział jeden z uczestników: " Z Bożą pomocą, nikomu nic złego się nie stanie", czy jakoś tak.
OdpowiedzUsuńNiestety idioci są także wśród fanów motocykli...
Tym wydarzeniem zniszczono lata pracy wielu ludzi nad poprawą wizerunku motocyklistów w Polsce. Fala nienawiści się wylała. A jeden komentarz zapamiętam do końca życia - "w tym kraju to nawet motocykl wstyd mieć".
OdpowiedzUsuńPamiętam onegdaj jak w 2011- trudno to nazwać mszą , ale ją -mszę-celebrował znany psychopata Natanek . Porównywał motocyklistów do husarii ,bo było sporo pojebów na Galdasach ozdobionych skrzydłami, którzy staną w obronie wolnej Polski zaatakowanej przez bolszewików którzy zorganizowali zamach smoleński.Uszom nie wierzę.Rozgladam się do około a tę barany w nabożnym skupienu słuchają tygo idioty .Odpaliłem moto , opuściłem w trakcie to zgromadzenie i powiedziałem , że więcej tam moja noga nie stanie.
OdpowiedzUsuń