82. PIERWSZA ROCZNICA.
13 marca.2020 roku wprowadzono pierwszy lockdown w Polsce, a więc wczoraj minął od tej daty okrągły rok. Pamiętamy zamknięte granice, kilkudniowe kolejki do ich przekroczenia. Ja z kumplami w trybie awaryjnym ściągaliśmy z Hiszpanii motory z powrotem do Polski, gdyż trzeba było zrezygnować z wyprawy do Maroka. Inni znajomi wracali na kołach i ścigali się z czasem, żeby zdążyć przed północą 13tego do kraju. Wydawało się - a może bardziej liczyliśmy na to - że za miesiąc - dwa wszystko minie. Wiemy już, że nie minie. Gorzej ! Nie ma żadnej pewności, że minie kiedykolwiek.
Na razie możemy tylko planować i liczyć na to, że się uda pojechać gdzieś w ciekawe miejsca. W Polsce - z pewnością, ale jak będzie w wyjazdami zagranicznymi ? Świadomość tego, że może nic z tego nie wyjdzie w tym sezonie powoduje, że ciągle się o tym myśli i staje się to przez to podwójnie uciążliwe. A im bardziej nie można - tym bardziej się chce!
Trzynasty dzień miesiąca nie jest najwyraźniej dniem szczęśliwym dla Polaków.
Ty, chociaż Maroko nam wypadło w zeszłym sezonie z harmonogramu, i tak zaliczyłeś parę wyjazdów. Ja tylko 2: króciutki wypad do Hiszpanii i Chorwacja. Z perspektywy czasu zazdroszczę - wydawało mi sie, ze jak cierpliwie poczekam, to nadrobię w tym sezonie. Wyglada na to, ze g☆wno z tego wyjdzie. A mogłem jechać z Tobą...😖
OdpowiedzUsuńZaintrygowało mnie Twoje zdanie: „A im bardziej nie można - tym bardziej się chce”. Może z racji mojego wieku? Życzę wszystkim i sobie też, by w pierwszej kolejności przestało się chcieć a dopiero później przestało się móc. Pewnie żyło by się łatwiej.
OdpowiedzUsuńWracając do meritum; można by zaplanować - tak jak ma ksiądz - na wszelki wypadek, przejazd ładną (górską) trasą motocyklową i połączyć to ze spotkaniem towarzyskim w niedużym gronie, w jakimś fajnym miejscu w Polsce? Jak covid odpuści - plany można skorygować...
Pozdrawiam J.P.