25. DO MOJEGO FANCLUBU. Ha, ha

Nie wiadomo kiedy, a ukazało się ponad dwadzieścia odcinków wspomnień i kilka do nich  Waszych komentarzy. Nie ukrywam, że jak dziewczyna w lustro - tak ja zaglądam do statystyk, bo różne z automatu są prowadzone i mam do nich wgląd.       

I co moje piękne oczy widzą?  Ponad tysiąc osób zaglądało na mojego bloga !                    To z pewnością w większości  grono tych samych czytelników i chwała Wam i dzięki.           Ale doznałem szoku, gdy zajrzałem do statystyki krajów.  Otóż mam kibiców nie tylko w Niemczech, czy W. Brytanii - gdzie jest duża młoda Polonia, ale też mimo, że znacznie dalej - w USA,  Finlandii (4), Norwegii i Turcji (po 1).

Nawet zakładając, że część osób zajrzała tu przez pomyłkę i tak jestem szczerze wdzięczny i jeszcze bardziej zaskoczony !!!

Niektórzy złośliwcy posuwają się do tego, że namawiają mnie do wydania książkowego.     Jak rozumiem chodzi o to bym wydał ją własnym sumptem, bo żaden szanujący  się wydawca nie zaryzykuje swojej kasy,  a ja w ten sposób splajtuję.                                                             No cóż ?    Nikt nie ma samych przyjaciół.

Tak, czy inaczej jestem Wam bardzo wdzięczny

Pozdrawiam  Wszystkich   i uważajmy na siebie w tych trudnych czasach.

Może jeszcze  parę kilometrów uda się nawinąć na koła. 

Zaraz zabieram się do pisania.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

691. AMERYKA PŁD. 2026. POSZŁY KONIE...

678. PLANY NA 2026 ROK.

650. RUMUNIA 2025 cz.1