Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2025

680. TRZECIA WYPRAWA DO AMERYKI POŁUDNIOWEJ. 2026r

Obraz
    W zeszłym tygodniu uczestniczyłem w zebraniu organizacyjnym trzeciej ekspedycji do Ameryki Południowej, planowanej na luty 2026.  W zasadzie wyprawa już się rozpoczęła, bo motocykle są już drodze (morskiej) do Valparaiso w Chile. Teraz było spotkanie z Samborem, który jak dotychczas organizuje im transport w obie strony i podpowiada ciekawe trasy. Skład ekipy też prawie stały, bo jadą: Radek z Ciechanowa, Piotrek z Przasnysza, Hubi z Kielc oraz Grzesiek z Kraszewic. Na spotkaniu ustalano projekt trasy. Start z Valparaiso drogą nr 5 na północ wzdłuż wybrzeża przez La Serena, potem odbijają na wschód, w góry przez Paso San Francisco do Fiambala. Z Fiambala najtrudniejszy etap ok. 450km do Cafayate. Najtrudniejszy z powodu braku jakiejkolwiek stacji benzynowej na całej trasie - co wymagać będzie zabrania zapasu paliwa na ten cały  etap. Z dwóch poprzednich wypraw mają doświadczenie, że z paliwem w niektórych rejonach bywa różnie. Potem wjeżdżają do Boliwii, po drodz...

681. 2 0 2 6

 WSZYSTKIM  MOIM  CZYTELNIKOM  ŻYCZĘ  WESOŁYCH  ŚWIĄT:                           UDANYCH,  SZCZĘŚLIWYCH,  SPOKOJNYCH  I  RODZINNYCH. SPEŁNIENIA  MARZEŃ   W NOWYM  ROKU  2026 , SZCZEGÓLNIE  TYCH MOTOCYKLOWYCH. DO ZOBACZENIA W NOWYM ROKU

679. JAK DRZEWIEJ BYWAŁO. ŁAŃCUCHY

  Moja przygoda z japończykami zaczęła się w 1981r bodajże - jeszcze przed stanem wojennym. Byłem wtedy dumnym właścicielem Hondy 400F, którą sam kupiłem i przywiozłem z Niemiec. Tam też dokupiłem do niej 2 nowe kufry boczne marki Krauser ze stelażami do mocowania. Firma Krauser była dominująca wtedy na rynku europejskim, do tego stopnia, że wszystkie kufry boczne , niezależnie od producenta nazywano "krauserami". Wtedy motocykli japońskich i beemek było w całej Polsce zaledwie kilkadziesiąt i praktycznie większość z nas znała się przynajmniej z widzenia ze zlotów. Oczywiście nie było wtedy salonów motocyklowych; ani z nowymi, ani nawet  z używanymi motorami. Transakcje odbywały się wewnątrz dosyć ścisłego grona, znaliśmy te motocykle i nawet mówiło się, że "Jacek ma Hondę po Gołębiu" i wszyscy wiedzieli o jaki motor chodzi. Ja też później miałem np. Gold Winga 1100 po Koniu z Konina lub Hondę F 900 Bol D Or po Profesorze - bracie Wandy Kwietniewskiej z Wandy i Band...

678. PLANY NA 2026 ROK.

Obraz
 Sezon motocyklowy w Polsce już się skończył. Motocykle stoją w garażu, sprawdzamy czy nie trzeba pomyśleć o nowych oponach na następny sezon 2026, doładowujemy akumulatory - żeby nie sprawiły nam wiosną  nieprzyjemnej niespodzianki.  Krytycznie oceniamy ubiory - czy nie trzeba pomyśleć o uzupełnieniu garderoby. Ja myślę o zmianie kasku, bo mój jest już dosyć wysłużony. Od kilkunastu lat jeździłem w karbonowych kaskach holenderskiej firmy Lazer o wadze 1350g - chyba najniższej w klasie kasków szczękowych. Niestety firma splajtowała i nie widzę na rynku nic o podobnej wadze. Nawet karbonowe kaski innych firm  ważą ok. 1600g, lub lepiej. Przy wielogodzinnej jeździe, te 250g różnicy ma spore znaczenie, tym bardziej, że dokucza mnie odcinek szyjny kręgosłupa. To efekt setek godzin jazdy w kasku.   Inna rzecz, która pozwala pozostać w kręgu spraw motocyklowych, to plany na przyszły rok. "Moja" ekipa: Radek, Piotrek, Hubi i Grzesiek już są w trakcie przygotowań do kol...