Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2025

647. KAMPER. WALCZĘ ZE SKRZYNIĄ BIEGÓW III. cz. 172

Obraz
   I się wyjaśniło! Planuję wyprawę z Kazikiem do Chorwacji. Na razie skrzynia biegów działa poprawnie, ale to kawał drogi i trochę się denerwuję. W piątek musiałem być w Białymstoku, więc pojechałem kamperem, żeby go przetestować. Do B. dojechałem bez problemów. W powrotnej drodze zatrzymałem się na stacji benzynowej na kawę. Po kawie wsiadam do kabiny, odpalam i znowu się popsuło. Żaden bieg nie chce wejść. Wypróbowanym sposobem gaszę silnik, wrzucam wsteczny i odpalam. Teraz pojawiło się nowe zjawisko. Na wciśniętym sprzęgle samochód powoli  jedzie. Powtarzam to na jedynce - to samo!. No to chyba coś się wyjaśniło. To raczej sprzęgło nie wysprzęgla. Jadę od razu  do mechanika, żeby to sam zobaczył. Dalej nie widać żadnego wycieku, więc podejrzenie pada na pompę sprzęgła lub wysprzęglik. Decyduję, że z uwagi na planowany wyjazd,  w czwartek - wymienimy obie części. Tylko jest problem z brakiem czasu. Na szczęście pan Łukasz to mój dawny klient, w dodatku wdzię...

646. KAMPER. POWRÓT Z AWARIĄ SKRZYNI BIEGÓW II. cz. 171

Obraz
  Wcześniej nie było żądnych niepokojących sygnałów! Jakoś udaje mi się wcisnąć trójkę i dojechać na parking. Dzwonię po znajomych mechanikach o poradę. Nie bardzo wiedzą co pomóc. Na zgaszonym silniku biegi wchodzą jak w masło. Zapalam i opór. Ktoś radzi, żeby sprawdzić poziom płynu hamulcowego (wspólny obieg ze sprzęgłem). Jest połowa poziomu - jeszcze chyba w normie. Noc mam zmarnowaną. Do domu jeszcze ok. 500km. Rano śniadanie - bo potem może już nie być warunków. Najpierw wbijam trójkę, potem odpalam na wciśniętym sprzęgle i ruszam. Wyjeżdżam na asfalt. Próbuję założyć czwórkę. Z trudem - ale weszła. Potem pozostałe biegi. Jadę ! Na Orlenie kupuję DOT 4, dolewam do pełna i z nadzieją odpalam. Nie pomogło! Ale się nie poddaję - muszę dojechać do domu. Najgorzej będzie przez Rzeszów, bo to weekend i spory ruch. Jak utknę w korkach - to po sprzęgle, bo ruszanie z trójki na półsprzęgle je wykończy! A w tamtą stronę Google poprowadziły mnie w Rzeszowie objazdem korka, przez niez...

644. RADEK W KIRGIZJI. cz 3

Obraz
  Kolejny etap liczy ok.400km podzielonych na dwie części.  Pierwszy nocleg w Naryń, w hotelu czterogwiazdkowym! Prawdziwym, z dobrym śniadaniem. Trochę oddechu. Kolejny etap Tanga. Jadą ponad 120km doliną, drogą między dwoma pasmami gór, wzdłuż rzeki. Widoki alpejskie, z dużą ilością przepraw rzecznych. Super widoki, dużo zwierząt, szczególnie świstaków, które mają zwyczaj kopać spore nory. Również w drodze. Wysokość ok. 3tys. mnpm. Bardzo malownicza. Przełęcz Arabella na wys. ok. 4km , śnieg i minusowa temperatura, w którą wjeżdżają na mokro: woda w  butach, rękawiczkach, etc. Na jednej z przełęczy spotykają tuziemca z psem i flintą na ramieniu. Najpierw jest miło - rozmowa, foty. Potem gość pyta czy mają wódkę i domaga się stanowczo, aby mu dali. Tłumaczenia, że nie mają są nieskuteczne. Jak nie macie, to zawieźcie mnie na górę i ładuje się z tyłu na siedzeniu Przemka - towarzysza Radka. Robi się nieprzyjemnie, bo jest nachalny i pijany. Komanda:  spadamy i ruszaj...

643. RADEK W KIRGIZJII. cz.2

Obraz
   Kolejny dzień wyprawy. Motocykle na TIRze dalej nie dotarły. Utknęły na dobre na Białorusi. Wiadomo wojna - to raz, a do tego stosunki z Białorusią jak najgorsze. Niektórzy uczestnicy czekają na nie już kilkanaście dni i raczej się nie doczekają, bo pora wracać do domu. Nie zazdroszczę Samborowi, bo mimo, że to nie jego wina - łatwo sobie wyobrazić jego położenie. Ostatecznie jadą dwa motocykle, które załatwił i dwa samochody. Pierwsze trzy etapy : Biszkek - Jezioro Son Kul, Son Kul - Tasz Rabat, Tasz Rabat - Kol Sul. Znajdują się na trzech tysiącach metrów, choroba wysokościowa daje znać o sobie. Osoby wrażliwe mają dolegliwości już od poziomu 2tys metrów. Noce zimne, z przymrozkami - a nocują w jurtach. Są w nich wprawdzie piecyki, ale trzymają ciepło jedynie do 2 -3 godziny, a potem już zimno do rana. Do Kol Sul - wyprawa na koniach. To spory kawałek i dla nieprzyzwyczajonych jest to spory wysiłek. Oczywiście nie obyło się bez problemów bo to miejsce turystyczne i chętny...

645. SPŁYW RZEKĄ OMULEW

Obraz
   W niedzielę rano Jola zdecydowała, że jednak chce jechać do Brodowych Łąk, na pole namiotowe do Natalii, na wycieczkę rowerową. Pomysł świetny, tylko przypominam, że konstrukcja mojego bagażnika rowerowego jest przewidziana na jeden pojazd. Zatem szybka decyzją:  muszę przerobić stary bagażnik, tak aby dał się zamontować do haka i żeby zmieścił się na nim rower. Na szczęście przewidziałem taką sytuację i bagażnik na hak daje się przykręcić. Musiałem jednak przenieść w nowe miejsce pałąk do mocowania i szynę najazdową. Oczywiście okazało się, że aby przenieść pałąk - trzeba rozebrać prawie cały bagażnik, aby dało się wyjąć i przełożyć śruby mocujące. Zajęło mnie to ok. godziny, ale się udało.  Brodowe Łąki są oddalone o ok. 40km od Przasnysza, byłem tam już kilka razy i zawsze polecałem to miejsce. Prowadzi je sympatyczna Natalia, którą łatwo poznać po licznych tatuażach, dobrym humorze i gościnności. Stanęliśmy sobie kamperem na trawie na jej polu namiotowym. Najp...

642. KAMPER. BOGACS. AWARIA SKRZYNI BIEGÓW cz.170

Obraz
  Od pewnego czasu szykowałem się z Kazikiem na dłuższy wyjazd, ale jak  przyszło co do czego - termin robił się coraz krótszy. W końcu gdy oznajmił, że ruszamy nad Bałtyk w środę, ale nie rano , a po południu i musimy wracać w sobotę zamiast w niedzielę lub poniedziałek - zdecydowałem, że jadę sam i do Bogacs. Ruszyłem w środę przed 9tą i do tego musiałem się wrócić kilka kilometrów po dowód rejestracyjny. Koszty leczenia załatwiała mi Jola - bo już szkoda mi było czasu. Pojechałem tym razem przez Warszawę na Rzeszów i Barwinek. Wokół Warszawy na wysokości Zielonki trafiłem oczywiście na roboty drogowe i straciłem pewnie z godzinę czasu. Omijałem płatne drogi na Słowacji, ale jechałem kawałek bezpłatnymi odcinkami autostrady i drogi szybkiego ruchu koło Koszyc, a potem fajną drogą wzdłuż autostrady do Miszkolca. Na miejsce dotarłem po 22giej - po ponad 800km. Kemping pełen, ale znalazłem kawałek miejsca koło sympatycznej pory Polaków z Sanoka i zostałem wpuszczony. Rzeczywiśc...

640. KAMPER. P[ROBLEMY Z PRZETWORNICĄ. cz. 169

Obraz
W trakcie testów klimatyzacji nagle przestała działać moja przetwornica VOLT 1000/2000W. Bardzo się rozgrzała. Zaniosłem ja do elektronika, który po próbach stwierdził, że wszystko jest OK. Jednak, gdy zamontowałem ja ponownie, też nie działała poprawnie. Rad nierad zdecydowałem się na zakup nowej, przy okazji mocniejszej -2000/4000W-  pod klimatyzację, której nie przewidywałem przy pierwszym zakupie. Tym razem nie przez Allegro, tylko w Media Expert. Cena nawet przystępna, bo trafiłem na jakąś promocję. Przy próbie podłączenia jednak tylko zaiskrzyło i przestała działać, a właściwie nie zaczęła.  Zwróciłem ją i nawet byłem zdziwiony, że nie było z tym problemów. Zdecydowałem się na zakup kolejnej  przez internet - firmy VEVOR - 2500/5000W w podobnej cenie. Dopiero po zakończeniu transakcji zorientowałem się, że to nie tylko chiński produkt - czego się spodziewałem, ale i sprzedawca chiński. Dlatego z pewnym niepokojem czekałem na dostawę i okazało się, że paczka przyszł...

641. RADEK W KIRGIZJII. cz.1

Obraz
  Od dwóch lat "wyspecjalizowałem się" w relacjach z wypraw przyjaciół, czyli  "z drugiej ręki". Były dwie relacje z Ameryki Południowej i jedna z Kirgizji Piotrka i Konrada z żonami. Zatem do dzieła !  Dosyć nieoczekiwanie dowiedziałem się, że Radek z Izą są już w podróży do Kirgistanu, czy jak kto woli do Kirgizji. Polecieli samolotem Turkisch Airlines do Stambułu, bo te linie mają ciekawą ofertę: jeżeli ktoś zadeklaruje pobyt w Stambule na  na min 24 godz. - ma specjalny, tańszy bilet, z którego skorzystali. Tym sposobem mieli dzień na zwiedzenie miasta, min. widzieli  dwa meczety, cysterny, Wielki Bazar, zaliczyli rejs statkiem po Bosforze. Rejs ze śniadaniem - 25EUR od 9tej do 13tej. Ze Stambułu lot do Biszkek. Na miejscu problemy z internetem. Radek z Izą przyłączyli się do wyprawy Sambora. Na miejscu szok. Jakby cofnęli się o 50 lat, więc Lenin wiecznie żywy i obecny dalej  w wielu miejscach. Sytuacja trochę nerwowa bo TIR z motocyklami pozostałych u...

639. KAMPER. KLIMATYZATOR STACJONARNY cz. 167

Obraz
    Jak już wcześniej pisałem, niedawno zakupiłem klimatyzator do swojego kampera. Ponieważ uwielbiam modyfikacje, przerobiłem mocowanie zewnętrznego panela po swojemu. Moim zdaniem na znacznie wygodniejsze. Ponieważ jednak wybieram się niedługo na urlop do Bogacs, a może też do Rumunii - musiałem wypróbować jak działa klimatyzator, tzn. ile prądu pobiera i np. na jak długo starczy zasilania tylko z baterii i przetwornicy, po odłączeniu fotowoltaiki. To na wypadek niepogody, kiedy praktycznie nie daje ona prądu. Może się tak przecież zdarzyć, że jest b. gorąco, ale niebo zachmurzone. Moja aktualna przetwornica pokazuje np. zużycie prądu w Watach i faktyczne zużycie włączonej klimatyzacji to ok. 570W przy deklarowanej 560W. Do tego dochodzi pobór prądu przez samą przetwornicę. Na samych bateriach do chwili spadku napięcia do 12V klima chodzi przez 4 godziny. Baterie można bardziej obciążyć, ale wtedy czas potrzebny na doładowanie jest odpowiednio długi. Przy okazji zmierzyłem i...

638. KAMPER. NOWY AKUMULATOR AGM cz. 168

Obraz
  Ostatnio po próbach a klimatyzacją, postanowiłem dokupić jeszcze jeden akumulator 100Ah.  Znalazłem ofertę za 369zł, trochę podejrzanie tanią - ale postanowiłem zaryzykować. Po kilku dniach kurier dostarczył. Od razu czułem, że coś może być nie tak, bo rogi kartonu w którym był zapakowany były mokre. Po otwarciu okazało się, że torba foliowa, w którą był zapakowany też jest mokra. Łudziłem się, że może w magazynie była woda i zamokło, bo ostatnio ostro padało. Po wyjęciu z pudła i przewróceniu na bok zauważyłem pęknięcie na spodzie, na całej szerokości. To wina złego opakowania, bo powinien być w styropianie. Waży ok 30kg, więc wystarczy postawić go na czymś wystającym, np. śrubie, czy kamyku aby pod wpływem własnego ciężaru popękał. Złożyłem reklamację, która uznano bez problemu, zwrócono pieniądze i nie musiałem nawet go odsyłać. Zresztą z wyciekiem nie byłoby to proste. Ale ! Po pierwsze dziwię się, że jest wyciek, bo z opisów akumulatorów AGM, w środku winna być mata szk...