Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2025

629 KAMPER. MODYFIKACJE. cz. 163

Obraz
W czasie ostatniego wyjazdu uzyskałem ciekawe wyniki dotyczące zużycia paliwa mego Peugeota Boxera 3,0. Otóż pierwszego dnia uzyskałem wynik 7,9l/100km przy jeździe w tempie ok. 90-100km/h. Po dwóch dniach (łącznie) ten wynik wynosił 7,2 l/100km przy szybszym tempie (90-120) i częściowo po górach. Po czterech dniach jazdy głównie po górach i w szybszym tempie było to 7,5 l/100km. Zaś ostatniego dnia po tankowaniu za Radzyniem Podlaskim i jeździe pod b. silny wiatr, na dystansie ok. 200km uzyskałem wynik 8,2l/100km. Uważam, że jest to b. dobry wynik, aczkolwiek muszę przyznać, że starałem się uzyskać jak najlepszy, bo byłem ciekawy jakie założenia do spalania mogę przyjąć przy planowaniu dłuższych wypraw. W czasie jazdy po gorszych drogach odniosłem wrażenie, że jest problem z amortyzatorami. Po powrocie pojechałem na diagnostykę i wyszło, że prawy przedni całkiem padł. Już kupiłem parę nowych i byłem zaskoczony ceną - coś ok. 190 zł za sztukę w AUTOLAND za zniżką od Radka. Zakładałem, ...

628. NIESZCZĘŚĆIA CHODZĄ PARAMI

Obraz
W niedzielę umówiłem się z Radkiem na krótki wypad na Mazury.  Spotykamy się w Chorzelach na stacji Orlenu. Po tankowaniu ruszamy. On pierwszy - jak zwykle -  ja za nim. Przejechałem z 10 metrów i motocykl zgasł. Przestał działać rozrusznik, pompa paliwa, wyświetlacz biegów, menu komputera. Pierwsza myśl - zatankowałem diesla - co już mi się zdarzało. Ale nie! Zresztą motocykl nie stanąłby po 10m i dlaczego przestał działać rozrusznik. Cofam się na parking. Po chwili wraca Radek. Kombinujemy co się mogło stać. Na pewno elektryka padła. Sprawdzamy bezpieczniki - OK. Czujnik bocznej stopki - wygląda dobrze, zresztą nie jest już mechanicznym wyłącznikiem - jak kiedyś, tylko sterowany magnesem, pewnie żeby był odporny na brud z łańcucha. To bywało częstą przyczyna awarii. Mnie się to zdarzyło przed laty w Brukseli na rajdzie. Ale motocykl zapalał, tyle, że gasł po chwili i wyświetlał się błąd  (w FJRze).  Nie ma rady. Radek zabiera mnie na siodło Transalpa, jedziemy do P...

627. BIESZCZADY KAMPEREM cz.162

Obraz
  W/g pierwotnych planów mieliśmy z Kazikiem ruszyć już w czwartek, ale miał problemy zdrowotne i wyjazd stanął pod znakiem zapytania, a z planów na Rumunie zrobiły się Bieszczady PONIEDZIAŁEK: Mieliśmy ruszyć ok. 15tej, bo Kazik czekał jeszcze na kuriera z dokumentami. Ostatecznie ruszamy ok. 17tej. Na wylocie z miasta zorientowałem się, że zapomniałem telefonu i musiałem wrócić do domu. Kazik jeszcze chciał zważyć swego kampera po ostatnich przeróbkach, ale oczywiście było już pozamykane. Ostatecznie ruszamy ok. 17.30 i kierujemy się tradycyjnie na Kock. Zajeżdżamy do Wieśka już po 22giej na herbatę i chwilę pogadać. Nocleg wyznaczamy za Kockiem, obok zajazdu Firlejowe Sioło. Jest ok. 24tej, oczywiście zamknięte, ale przed bramą jest duży plac na którym się zatrzymujemy. WTOREK: Dobre miejsce do spania, jest cicho, tylko od szosy słychać w nocy przejeżdżające TIRy. Nie śpieszymy się ze wstawaniem. Śniadanko. Nie mogę odpalić swojej kuchenki gazowej. Po odkręceniu kurka płomyk tyl...

626. KAMPER OSTATNIE ZMIANY cz. 161

Obraz
Od dłuższego czasu umawiałem się z Kazikiem na jakiś dłuższy wyjazd: Chorwacja lub chociaż Rumunia. Z tego min. powodu dokonałem kilku zakupów i usprawnień.                  1. Zakupiłem mały opiekacz do chleba, podobny do tego jaki zareklamował mnie Tomek w Bogacs. Ma 700W mocy i sprawdzałem - moja przetwornica go pociągnie. Ta Tomka miała chyba tylko 500W. To praktyczny przedmiot, gdyż pozwala na zużywanie starego chleba, co w podróży może być przydatne.     2. Założyłem też pneumatyczny, dwutonowy sygnał na dachu. Czasami może się przydać. Musiałem wykonać mocowanie oraz podłączyć zasilanie. W układzie powinien być przekaźnik, ale z niego zrezygnowałem. Jest sterowany żółtym przyciskiem pod separatorem na konsoli.  To tanie rzeczy, w granicach 60zł sztuka.   3.Wcześniej, jak już pisałem założyłem dodatkowy akumulator pod potrzeby prądowe klimatyzacji.  4. Inna inwes...

625. SYBKI WYPAD NA POMORZE WWCHODNIE

Obraz
   W środku tygodnia Sławek rzuca pomysł na weekendowy wypad do Bartoszyc i okolic z punktem wypadkowym w  Mrągowie.. Kto chętny? Ze Sławkiem jedzie Adam, bo to ostatnio duet motocyklowy. Jakoś nie ma chętnych, poza mną. Z tym, że oni startują w piątek, a ja dołączę do nich w sobotę i ew. zostanę do niedzieli. Zatrzymali się w hotelu Mrągowo. Full wypas. Umawiamy się pod hotelem w sobotę na 11.00. Ruszam w 9tej, to tylko ok. 120km, ale po drodze zatrzymam się na kawę przy okazji tankowania. Jestem o czasie, po chwili schodzą chłopaki. Startujemy. Kierunek Bartoszyce, z Bartoszyc na Bezledy. Sławek prowadzi, ale coś dziś mu kiepsko idzie. Przez pomyłkę dojeżdżamy aż pod granicę. Zupełnie pusto - co jest oczywiste w obecnych okolicznościach. Kawałek wracamy i dalej kierujemy się na Górowo Iławieckie i Pieniężno drogą nr 512 i z Pieniężna drogą 507 do Braniewa. Ta droga 507 jest celem wyprawy. Szczególnie druga część jest atrakcyjna: okolica lekko pofałdowana i sporo szybkic...

624. ZACHODNIPOROSKIE PO RAZ DRUGI cz.2

Obraz
   Niestety. Im bliżej Drawska, tym pogoda się psuje coraz bardziej. Słońce się chowa, robi się zimno i zaczynają się przelotne mżawki. Trochę zmieniamy plany i jedziemy do gospody Ryby Lubie, do której mieliśmy zajechać na obiad w drodze powrotnej. Na 4km przed gospodą już porządnie lunęło. Radek, który prowadzi zatrzymuje się z pytaniem, czy ubieramy deszczówki. Odpowiadam, że nie, bo w trakcie ubierania bardziej zmokniemy niż w czasie jazdy przez 4km. Na miejscu jak zwykle sporo ludzi, ale dostajemy stoli. Na krzesłach rozwieszamy mokre rzeczy, zamawiamy obiad. Dostaję pstrąga, pewnie z pół kilo. Ledwo jestem w stanie go zjeść. Siedzimy i czekamy. chwilami się rozjaśnia, lecz gdy wstajemy - zaczyna padać na nowo. Zmiana planów. Zrobiło się późno, rezygnujemy z dziesiątki, wracamy. Jeszcze przed wyjazdem rezerwujemy nocleg  najbliższy, w Szczecinku. Mamy coś ok. 70km w ulewnym deszczu. Znajdujemy swój hotel Active. Mamy pokój na parterze, ale najważniejsze i niespodzian...

623. ZACHODNIOPOMORSKIE PO RAZ DRUGI cz. 1

Obraz
   Zadzwonił do mnie Radek, że ma wolny weekend i koniecznie chciałby gdzieś pojechać, na sobotę i niedzielę. Uznałem, że to trochę krótko i wytargowałem, że ruszymy w piątek ok. 15tej, a kierunek: zachodniopomorskie. Szybkie pakowanie i jestem gotowy. Ostatecznie godzinę startu przesuwamy na 16tą, a spotykamy się w Krzynowłodze Małej. To znana zprzed laty miejscowość w całej Polsce. Z SKR (Spółdzielni Kółek Rolniczych - jakby ktoś nie znał tego skrótu) z Krzynowłogi pojechała wycieczka do Warszawy do Teatru Wielkiego na Odprawę Posłów Greckich. Po drodze zwyczajowo sporo wypili w autokarze i z lekkim spóźnieniem wkroczyli na salę, gdy padła  ze sceny kwestia: "skąd przybywacie ?" . I wtedy ktoś roztropny odpowiedział aktorowi: SKR Krzynowłoga Mała!!! Lekko spóźniony przyjeżdża Radek na Transalpie i ruszamy w drogę. Prognozy nie są pomyślne, ale wierzymy w szczęśliwą gwiazdę. O dziwo jest nawet słonecznie, ale silny wiatr. Przez Polskę przechodzi front burzowy. Po drodze,...

622. KAMPER. DODATKOWY AKUMULATOR, cz. 160

Obraz
Ponieważ mam w planach na ten sezon dłuższy wypad kamperem do Rumunii lub Chorwacji, a ostatnio wyposażenie powiększyło się o  klimatyzację - chcąc zachować autonomię zasilania w prąd - postanowiłem wykorzystać dodatkowy akumulator. Kupiłem go dwa lata temu z myślą o wymianie tego silnikowego, ale ostatecznie okazało się, że winien jest rozrusznik kłopotów z rozruchem, a nie akumulator - nowo zakupiony pozostał. Cały czas był ładowany przez turbinę wiatrową - ale to raczej symbolicznie, bo turbina min. z uwagi na kiepska lokalizację rzadko generuje prąd - ale też z instalacji kamperowej przez dodatkowe  zewnętrzne wyjście na prąd z kabiny. Dodatkowy akumulator zajmuje cenne miejsce w małym w sumie bagażniku, więc nie jest zamontowany na stałe, lecz w taki sposób, by łatwo go było założyć i wyjąć. Musi być oczywiście przymocowany do podłoża, bo jest ciężki i w razie - odpukać - kolizji zamieni się w pocisk. Musi być też łatwo podłączany do systemu zasilania. Mocowanie do podłoż...

621. DZIEŃ DZIECKA

Obraz
  Wczoraj był Dzień Dziecka.  Niestety tylko one miały powód do radości! ❤