Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2025

620. KOŚCIERZYNA ZAMIAST BOGATYNI cz. 2

Obraz
                                                                         RYBY LUBIE     Rano spotykamy się na śniadaniu i po nim ruszamy w stronę Drawska Pomorskiego. Pogoda jak na obecne czasy jest super, raźno pomykamy z jedną przerwą na kawę. Pięćdziesiątka, to jedna z fajniejszych dróg w Polsce. Ruch - przynajmniej o tej porze roku - b. umiarkowany, niewielkie wzniesienia i dużo szybkich zakrętów. Umiarkowana ilość terenów zabudowanych, brak fotoradarów. Dużo zieleni, lasów liściastych i widoków na jeziora. Do Drawska mamy ok. 200km, ale nie dojeżdżamy do niego, bo w planie jest rybka na obiad. Kilka km przed Drawsk...

619. KOŚCIERZYNA ZAMIAST BOGATYNI cz.1

Obraz
Od dłuższego czasu szykowała się poważna ekipa na wyjazd do Bogatyni, miasta leżącego w pobliżu zbiegu trzech granic. Poza tą ciekawostką geograficzną, w pobliżu znajdują się ciekawe trasy motocyklowe. Niestety zwariowana pogoda w pierwotnym terminie, który przypadał na poprzedzający obecny  tydzień pokrzyżowała plany, a w następnym terminie z powodów zdrowotnych (Marka i Andrzeja pozdrawiam) i zawodowych z ekipy wypadły cztery osoby. Z uwagi na kiepskie prognozy zaproponowałem bliższą trasę do Kościerzyny, żeby po raz kolejny pokonać jedną z fajniejszych tras na Pomorzu - drogę nr 20. Sławek zarezerwował noclegi w hotelu Stary Browar i spotykamy się wre wtorek o 18tej. W południe zrywam się z pracy do domu. Gdy zaczynam się ubierać - niespodzianka. Na siedzeniu motocykla od kilu dni stały moje buty motocyklowe. Gdy je zabieram, stwierdzam, że jeden jest pełen wody. Okazało się, że w garażu pękła dachówka i woda kapała akurat prosto do buta. Goretex ją zatrzymał w środku. Na szczę...

618. AKUMULATORY YUASA SĄ DO DUPY !

Obraz
   Od zawsze motocykle podstawowych marek były i są nadal wyposażane w akumulatory YUASA. Były synonimem jakości  i trwałości. Od kilku lat jednak zdecydowanie się popsuły. Może dlatego, że ich produkcję przeniesiono do Tajlandii czy Bangladeszu? Kilka lat temu w moim Triumphie 800 z 2017 roku nagle padł akumulator. Było to we Włoszech, w Toskanii. Jeździliśmy ze Sławkiem cały dzień, zajechaliśmy na obiad do restauracji, a po wyjściu okazało się, że akumulator padł całkowicie. Jak zwykle było to w piątek po południu. Na szczęście sklep motoryzacyjny jeszcze był otwarty. Kosztowało mnie 160 EUR, a więc znacznie drożej niż w Polsce. Ale i tak byłem szczęśliwy, że udało się go kupić. Teraz w mojej TT 900 z 2024r też padł mimo, że w zimę  o niego dbałem. Tzn. zachowywał się dziwnie. Jak go ładowałem - bardzo szybko pokazywał naładowanie. Ale teraz wiosną przy próbie uruchomienia silnika usłyszałem jedynie charakterystyczny terkot przekaźnika. Po podłączeniu do prostownik...

617. KAMPER cz. 160. KLIMATYZATOR - II

Obraz
  Przyszły płaskowniki aluminiowe do montażu klimatyzacji, więc zabieram się za robotę. Obróbka aluminium nie jest prosta. Niby to miękki bardzo materiał, ale podczas np. wiercenia otworów jakby się "maże". Oblepia wiertło i klei się, aż wiertarka się zatrzymuje. Np. przy obróbce metalowymi szczotkami cz tarczami z papierem ściernym na diaxie dobrze jest spryskać powierzchnię WD 40 ! Inaczej powierzchnia tarczy papierowej natychmiast się zaklei. Próbowałem tego sposobu przy wierceniu i trochę pomagało. Skutecznym sposobem okazało się "impulsowe" włączanie wiertarki na sekundę. Wtedy pierwsze obroty wiertła powodują ścinanie materiału, gdyż po chwili wiertło się zalepia i przestaje się zagłębiać. Ot taka ciekawostka przyrodnicza!  Ponieważ klimatyzator nie będzie mocowany na oknie, nie mogę wykorzystać sposobu mocowania przewidzianego przez konstruktora i musiałem opracować własny patent. Do zewnętrznego agregatu dorobiłem uchwyty z aluminiowego płaskownika 40 x 4 mm...

616. KAMPER cz.159. KLIMATYZATOR - I

Obraz
  Mimo, że pogoda ostatnio zachęca raczej do używania piecyka niż klimatyzacji, zachęceni reklamą jaką zrobił nam sąsiad w Bogacs, zakupiliśmy razem z Kazikiem klimatyzację marki Medion, Zakładałem, że to produkt chiński, ale po sprawdzeniu okazało się, że to firma niemiecka - co powinno być  gwarancją w miarę niezawodnego działania. Kurier dziś dostarczył paczkę i zaraz rzuciłem się na rozpakowywanie. Urządzenie wygląda solidnie. Składa się z dwóch agregatów: zewnętrznego, który z założenia wiesza się na oknie i wewnętrzny, który zawiera panel sterowania i z którego wydostaje się schłodzone powietrze. Ma ono trzy funkcje: chłodzenia w zakresie 16 - 22 stopnie, wentylacji i osuszania. Ma niestety dwie wady wynikające z ich konstrukcji: ciężar i to, że obie części są na stałe połączone długimi na ok. 1m przewodami. Część zewnętrzna waży ok.15kg, wewnętrzna ok. 5kg. Z definicji i konstrukcji jest to urządzenie stacjonarne ,choć przenośne - tzn, nie jest przeznaczone do pojazdów ...

615. BOGACS. cz. 2. NOSZVAJ.

Obraz
  Szewc bez butów chodzi ! Stare porzekadło, ale się sprawdza. Mówiłem Kazikowi, że zabieram swego elektryka i też zabrał rower - składaka Wigry 7. Zajmuje się rowerami  profesjonalnie: serwisuje, sprzedaje - więc z zabraniem czegoś praktyczniejszego nie powinien mieć problemów. Zaletą jedyną tego było to, że mieścił mu się do środka kampera. Rano, po basenie wybraliśmy się na zwiedzanie pobliskiej miejscowości Noszvaj, w kierunku na Eger. Mała wieś znana z tego, że znajdują się w niej katakumby wykute w tufowych skałach, w których żyli dawni mieszkańcy. Droga wiedzie pod górę, miejscami dosyć stromą. Na wszelki wypadek pożyczamy od Tomka sznurek od bielizny, który w razie kłopotów z podjazdem będzie robił za hol. I przydał się. Dojazd do katakumb jest w zasadzie nieoznaczony. Za cmentarzem skręca się w lewo i na rozwidleniu dróg ponownie w lewo. Po ok. 200m jest parking i idzie się przez furtkę, wysypaną kamieniami dróżką w górę, potem w dół. My podjeżdżamy na kołach. Na mie...

614. BOGACS - cz. 1.

Obraz
  Na stacji BP w Starej Miłosnej obaj jesteśmy przed czasem. Kawka i ruszamy drogą na Lublin i Rzeszów, potem Barwinek. To nie jest najkrótsza droga, ale lubię tamtędy jeździć. W Barwinku planujemy obiad i odpoczynek na stacji BP przed granicą. Niestety tuż przed nami zajeżdżają dwa autokary i robi się kolejka. Wymieniamy po 200zł na forinty. Kurs bodajże 94 FT za 1 PLN. Kupujemy kawę i dwa hot dogi wpychając się trochę w kolejkę. Okazuje się, że ostatnie. Jest mała afera. Na granicy kupujemy jeszcze po słowackiej stronie winiety na Węgry. Za busa na 10 dni 147 PLN. Na Słowacji autostrady omijamy. Na Węgrzech też tylko kawałek jedziemy autostradą. W Bogacs jesteśmy ok. 18tej po 12 godzinach jazdy. Przy recepcji czeka na nas Tomek. Ma dla nas miejsca koło siebie. Jeszcze nie ma szczytu tłoku na szczęście. Rejestrujemy się i dostajemy opaski identyfikacyjne. Koszt: 3500 FT za kampera i 7200 od osoby. Dochodzi jakaś opłata klimatyczna. Razem coś ok. 50PLN  za dobę, w tym prąd i b...