Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2024

550. DRAWSKO POMORSKIE cz. 2

Obraz
   Rano, po niezłym śniadanku ruszamy w trasę. Kierunek:  Bytów drogą nr 20. Sławek ma prowadzić,  za nim Adam, Andrzej i ja. Marek rusza na końcu. Zaraz za bramą wyprzedzam Andrzeja i tracę z oczu dwóch ostatnich na pierwszym skrzyżowaniu. Wyjeżdżamy z miasta i zaczyna się droga nr 20. Trasa jest zajebista: dużo szybkich zakrętów i lekko pofałdowana. Ruch na szczęście umiarkowany, więc można się rozwinąć. Andrzej jedzie trochę wolniejszym tempem, bo silnik na dotarciu  - no i nowy motocykl, który trzeba oswoić. Po sekwencji zakrętów zostaje w tyle, a na prostych nas dochodzi. Po kilkunastu kilometrach zatrzymujemy się. Dojeżdża Andrzej - Marka nie ma. Czekamy. Jest telefon od Marka. Daliśmy plamę. Okazało się, że nie ruszył razem z nam z parkingu, lecz po chwili i pojechał inną trasą - na Połczyn. Kiepsko wyszło, będzie dym. Ruszamy, cieszymy się jazdą, pogoda super, chociaż mogłoby być chłodniej. I będzie - ale następnego dnia. W Bytowie zatrzymujemy się na Or...

549. DRAWSKO POMORSKIE cz.1

Obraz
  Ile można siedzieć w domu? Pora na kolejna wyprawę. Tym razem wybór padł na zachodniopomorskie. Konkretnie na Drawsko Pomorskie. Jedziemy w składzie: Sławek, Adam, Marek, Andrzej i ja. Ponieważ ostatnio  dokuczają nam upały ponad 30 st. zaproponowałem Andrzejowi, który jest najstarszy z nas i ma swoje problemy ze zdrowiem, aby przyjechał do mnie w niedzielę rano z domu, z okolic Lublina, przeczekamy u nas upał i ruszymy po południu, gdy upał zelżeje, do Torunia - gdzie będzie zbiórka. Do Torunia dojechaliśmy bez przeszkód. Andrzej testował swój nowy nabytek Suzuki DL 650 V Strom i nie mógł się go nachwalić. Motocykl wygląda świetnie, szczególnie złote felgi, szprychowane, lecz bezdętkowe. W Toruniu motamy się z dojazdem do hotelu Gromada na starym mieście. Bulwar Filadelfijski w pobliżu którego jest położony jest zamknięty w weekend i część uliczek. GPS głupieje w takich warunkach. Ćwiczyłem to kiedyś w Cordobie, gdy ponad godzinę jeździliśmy wokół hotelu, który był w odległ...

548. KAMPER. NOWA LODÓWKA. cz. 145

Obraz
  Jak zapowiadałem - tak zrobiłem. Wyszukałem na Allegro najtańszą lodówkę kompresorową do kampera. Wybór padł na firmę Standndheiz. Pojemność 65litrów z zamrażalnikiem, który można zdemontować (!) powiększając komorę główną. Zasilanie 12/24 V z opcja 230V. Mrozi do - 20 st. C ! Cena atrakcyjna 1650zł. Dotarła do mnie do 3 dniach i opisuje pierwsze wrażenia: ładnie wykonana, kompaktowa. Zamrażalnik, który jest na górze i zajmuje całą szerokość rzeczywiście można rzeczywiście zdemontować w ten sposób, że jego drzwiczki łatwo się wyjmują (mają np.  magnes który po ich otwarciu trzyma je w górze) oraz dolna część - wsuwana między boczne ścianki. Zasilanie na 230V - to trochę ściema, gdyż odbywa się poprzez adapter-prostownik 230/12V, którego nie ma w zestawie. Nazwa Standheiz sugeruje, że to firma niemiecka, ale oczywiście okazało się, że tak jak przypuszczałem - chińska. Ponieważ musiałem wymontować starą lodówkę oraz dostosować mocowanie nowej, próby działania przeprowadziłem n...

547. KAMPER. PIERWSZY WYJAZD W 2024r. cz.144

Obraz
  W zeszłym tygodniu wybraliśmy się z Jolą na wybrzeże. Podróż w nieco dziwnym zestawie, bo w dwa auta. Musieliśmy odwieźć wnuczkę Łucję do córki do Gdańska, a że kamper jest 2 osobowy - trzeba było jechać w dwa auta. Z Gdańska pojechaliśmy na moje ulubione miejsca kempingowe na wybrzeżu - do Lubiatowa. Jest tam pole namiotowe Topaz, które było zatłoczone do granic możliwości, a na końcu drogi jest leśny parking nadleśnictwa położony nad samym brzegiem morza. W dzień też jest zatoczony, bo wiele osób przyjeżdża na plażę, ale wieczorem zostaje tylko kilka kamperów i jest cisza i spokój. Jest bar, cukiernia i sklep oraz WC. Ale nie o tym. Przed wyjazdem nie udało mnie się uruchomić lodówki na gaz. Z lodówką - mimo, że markowa  (Dometic) - od początku są kłopoty. Liczyłem, że kempingu będę miał więcej czasu  i ją uruchomię. Nie udało się i trzeba było przełączyć się na prąd. Lodówka jest absorpcyjna (grzałkowa) . Na zasilaniu 12V pobiera na stałe 160W co daje ok.13,5A. Na za...

526. TRIUMPH 900GT PRO. PRZEGLĄD PO 1 TYS. KILOMETRÓW.

Trochą nie po kolei, bo ten post powinien być przed  "modyfikacjami" - ale tak wyszło. Pierwszy przegląd gwarancyjny wypada jak zwykle po pierwszym tysiącu km. Chciałem go zrobić jak najszybciej, bo gdyby wypadł mi jakiś wyjazd, byłbym ograniczony tym limitem. Więc jeździłem prawie codziennie po okolicy i w końcu osiągnąłem przebieg ok. 900km, co przy odległości ok. 100km do Warszawy, gdzie musiałem jechać - pozwalało osiągnąć limit. W czasie docierania TT ma ustawiona fajną funkcję, która pozwala pamiętać o ustalonych przez producenta limitach prędkości, a właściwie liczby obrotów w zależności od przebiegu. To kolejno: 5, 6, 7, 8tys obrotów na minutę. Po ich przekroczeniu skala obrotomierza podświetla się na czerwono w zależności od uzyskanego przebiegu. Pierwszy przegląd to głownie wymiana oleju i filtra oleju oraz sprawdzenie połączeń , luzów, regulacje dźwigni, łańcucha, itp. Tanio nie jest, bo godzina pracy to 350zł !!! Razem z materiałami daje to kwotę ponad tysiąc złot...

546. MODYFIKACJE TT 900GT PRO. cz.4.

Obraz
8. kabel do ładowania akumulatora:  zawsze podłączam i wyciągam dodatkowy przewód dodatni od akumulatora -  do ładowania;  zimą wyciągam go między siedzeniami i nie trzeba ich zdejmować, ładuję akumulator bez odłączania od motocykla od wielu lat i nigdy nie miałem z tego tytułu problemów 9 . Ładowarka 5V  i gniazdka 12V: szukam miejsca w którym można je zainstalować; w poprzednim modelu miałem zrobiony mały panel, na którym była ładowarka z woltomierzem oraz sterowanie matą  grzejną. W nowym modelu są zmiany w owiewkach i nie bardzo jest jak taki panel umieścić; boczna osłona obok lagi ma takie skrzydełko w którym robię dwa otwory: na ładowarkę i na gniazdo 12V  DIN. Trochę serce mnie boli, ale biorę płaskie wiertło do drewna i robię nim otwory na wylot; skrzydełko owiewki  ma przekrój trapezu, więc nie łatwo zgrać te otwory, ale jakoś sobie radzę, muszę tylko rozwiązać problem zamocowania urządzeń, bo fabrycznymi nakrętkami się nie da. Ch...

545. MOYFIKACJE tt 900GT PRO. CZ.3

Obraz
  5. belka mocująca do GPS a. Wykonałem z płaskownika aluminiowego 20 x 5mm, do którego zamocowałem kuliste mocowanie RAM, które można wykorzystywać do innych urządzeń. Z braku miejsca do belki przymocowałem też standardowe gniazdko 12V   6. zasilanie do GPS ; mam dwa urządzenia: Blaupaunkta i Garmina do których zrobiłem jeden rodzaj standardowej wtyczki-kostki, aby można było korzystając z uniwersalnego mocowania RAM wymiennie z nich korzystać. 7. mata grzejna : ma 3 stopnie grzania i spory zasilacz, który należało schować gdzieś pod stelażem reflektora, a włącznik zamocować obok zbiorniczka płynu hamulcowego; w poprzednim modelu maiłem zrobiony mały panel pod ten włącznik i ładowarkę, ale w tym modelu zmieniły się plastiki osłaniające stelaż i musiałem znaleźć inne rozwiązanie. Włącznik przykleiłem taśmą dwustronną bezpośrednio do bocznej dodatkowej owiewki. Jak to miejsce zda egzamin zrobię lepsze mocowanie Przewód zasilający do samej maty udało się przeciągn...

544. TT 900GT PRO. MDYFIKACJE cz.2.

Obraz
3. halogeny z niebieskim ringiem: zamocowałem do gmoli; niestety świecą na boki, bo nie ma żadnego odcinka gmola, który byłby prostopadły do osi motocykla; ale ich zadaniem nie jest doświetlanie drogi, lecz poprawienie widoczności dla innych użytkowników; przerobiłem przełącznik dodając żółtą diodę sygnalizującą ich włączenie . 4. Lubrixa : automat do smarowania łańcucha; trzeba podłączyć do zasilania, umocować panel sterowania w dobrym miejscu, poprowadzić 2 przewody el. pod zbiornikiem na tył do sterowania zaworem elektromagnetycznym, zamocować zbiorniczek na olej z boku pod siedzeniem, poprowadzić rurki olejowe od niego do elektrozaworu i zębatki tylnej, umocować dyszę smarującą; panel sterowania znalazł swoje miejsce obok zegarów przyklejony taśmą dwustronną;  przewody sterujące gładko udało się przeciągnąć pod zbiornikiem razem z koszulką ochronną i przewodem zasilającym do maty, elektrozawór zamocowałem na trytkę pod osłoną lewej stopy, dysza została przymocowa...

543. TRIUMPH TIGER 900 GT PRO. MODYFIKACJE cz.1.

Obraz
Post trochę spóźniony, gdyż nie chciałem przerywać narracji z Kenii.  Po pierwszym przeglądzie zabrałem się za moje ulubione zajęcie - modyfikacje motocykla pod swoje potrzeby: 1. obniżenie zawieszenia: wymieniłem łącznik zawieszenia zwiększając rozstaw otworów o 10mm, co dało obniżenie na tylnym kole o 35mm i wypuściłem w górę lagi o 25mm; tym sposobem TT został obniżony o ok.30mm   2. instalacja elektryczna: zasilanie do przekaźnika, który będzie sterował dopływem prądu po włączeniu stacyjki musiałem pociągnąć od tylnego światła; za przekaźnikiem dałem bezpiecznik 15A z którego pójdzie zasilanie na wszystkie urządzenia; w tym celu poprowadziłem przewód + od bezpiecznika do przodu, przed zbiornik paliwa, zakończyłem kostką, i z tej kostki będzie pobierany prąd do wszystkich odbiorników; przeciągnięcie przewodów pod osłonami okazało się dosyć trudne, bo obecnie motocykl jest dosyć szczelnie osłonięty panelami. Przewód " - " z niemałym trudem poprowadziłem pod panelem od śrub...

542. KENIA 2024. cz. 12

Obraz
  Rano ruszyli najpierw w kierunku jeziora z którego wydobywana jest soda? Nie dojeżdżając do niego odbili w prawo w kierunku wulkanu. Niestety nie dało się jechać z powodu zarośli. Był tam kiedyś Sambor, ale od tego czasu dżungla zajęła teren. Akacje darły im koszulki, zrywały linki, oderwały przewody od rozrusznika w Piotrka motorze. Dwa razy odpalał go na pych zanim się zorientował o co chodzi. W tej sytuacji musieli zrezygnować. Nawet Masaje po drodze pokazywali, żeby tamtędy nie jechać. Chcieli wjechać z drugiej strony, ale też się nie dało. Po drodze zajechali na obiad, który słono ich kosztował mimo, że szału z jedzeniem nie było. Powoli zbliżali się do Nairobi. Ok. 10km przed miastem zatrzymały ich krzyki i gwizdy. Ze wzniesienia widać było przed nimi kurz i jakieś zamieszania. To prawdopodobnie dalszy ciąg zamieszek jakie trwają od czasu ich przyjazdu. Ludzie pokazywali im, żeby zawracać. W tym czasie Sambor naprawiał kolejne koło.  Zadzwonili do niego, kazał im wraca...

541. KENIA 2024. cz.11

Obraz
   W operze na zakończenie jest wielki finał - grande finale. U Hitchcocka strzelba wisząca na ścianie musi w końcu wypalić. A ostatni dzień jazdy w Kenii musiał byś taki, by został w pamięci. Najpierw rano Piotrek, który wykreował się na lidera grupy w towarzystwie dwóch uczestników: Rafała i Irka jedzie nad jezioro z którego wydobywa się sód ? Podaję za Piotrkiem chociaż mam wątpliwości czy to nie sól lub soda po prostu. Sód jest bodajże metalem o szczególnych właściwościach, co pamiętam ze szkoły. Ale nie o sód tu chodzi. Droga dojazdowa jest trudna, praktycznie same szutry, z przejazdem przez nie do końca wyschnięte rejony jeziora. W jednym miejscu Piotrek decyduje się na przejazd przez kałużę-rozlwisko w którym o mały włos nie topi motocykla, który zanurza się do połowy. Zalanie motocykla stanowi spory problem, szczególnie jak silnik zassie wodę do cylindra. Czasami udaje się opróżnić cylinder z wody używając rozrusznika, ale częściej silnik trzeba rozebrać. Na szczęście ...

540. KENIA 2024. cz.10

Obraz
  Dziś pobudka wcześniej. Po ósmej bagaże już na samochodzie i ruszają  stronę granicy z Kenią. Drogi asfaltowe, ruch duży. Przejście graniczne ładnie urządzone. Odprawy graniczne tym razem znacznie sprawniej idą. Drogi asfaltowe w Tanzanii znacznie lepszej jakości niż w Kenii. W Kenii dziurawe i zdarzają się takie dziury, że lew może się w nich zaczaić. Niepokój budzą wiadomości z Nairobi, gdzie w dalszym ciągu nie jest spokojnie. Każde zamieszki, to potencjalne zagrożenie dla turystów, którzy nieoczekiwanie mogą znaleźć się w złym czasie i w złym miejscu. Uprzedzają ich, że po drodze mogą spodziewać się blokad!  Po drodze mijają targowiska - ogólne wrażenie:  śmieci, śmieci, śmieci. Przy drogach pełno autostopowiczów. Jazda "okazją" to podstawowy sposób podróżowania w całej Afryce.  Widać z jezdni charakterystyczne sylwetki Masajów w swoich kocykach i z kijami czy włóczniami w rękach. Czasami pędzą zwierzęta i nie patrząc na nic - wpędzają je na jezdnię. Wczor...