Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2024

534. KENIA 2024. cz. 8

Obraz
   Dzisiejszy dzień spędzili stacjonarnie, tzn. nie było jazdy, lecz zwiedzanie wioski. Wioska z uwagi na ilość  mieszkańców (ok.6.000) mogłaby być małym miasteczkiem, gdyby nie rodzaj zabudowy: brak ulic i rozrzucenie na dużej przestrzeni.  Było zwiedzanie szkoły, były kontakty z dziećmi, odwiedziny  w miejscowym barze. Szkoły np. są tu płatne. Nauka obejmuje min. podstawowy angielski. Czesne wynosi ok. 100$ za rok od ucznia, co zważywszy na wielodzietność rodzin i brak dochodów jest barierą nie do pokonania. Dzieci garną się do nich, oczekują prezentów. Niestety pod tym względem nie są przygotowani. Szkoda, że nie wzięli jakichś długopisów na prezenty, czy cukierków. Piotrek dał dziecku soje zapasowe słuchawki i mało nie oszalało ze szczęścia. Nasza grupa jest nie mniejszą atrakcją dla miejscowych, niż miejscowi dla grupy.  Zmieniło się tez otoczenie i otacza ich dżungla z widokiem na Kilimandżaro. Kibo - nazwa motocykli, którymi jeżdżą, pochodzi od nazwy...

533. KENIA 2024. cz.7

Obraz
 - Impreza urodzinowa trwała coś do drugiej w nocy. Był DJ, były tańce z miejscowymi. Szczególnie ich dziewczyny dały popis tańca. Afrykanie mają szczególne wyczucie rytmu i było to widać.  Tak więc rano wszyscy wstali późno i jeszcze później wyjechali do granicy z Tanzanią.  Ale wcześniej  był serwis motocykli:  tzn.: smarowanie łańcuchów, wymiana oleju i dokręcenie śrubek, które na tych dziurach masowo się odkręcają.  Oczywiście olej został, starą albańską metodą o której kiedyś pisałem, wylany wprost na ziemię.  Za tysiąc lat tym sposobem będą mieli złożą ropy naftowej .Na granicy zrodziły się problemy, bo okazało się, że muszą mieć szczepienia na ma febrę i żółtaczkę typu C - mimo, że wcześniej w/g Sambora tego nie wymagano, a może raczej nie sprawdzano. Piotrek z Lucyną musieli się "zaszczepić"  po 50$ od osoby. A właściwie zapłacić za szczepienia, których im nie zrobiono. Odradził im lekarz, który miał je wykonać, z uwagi na możliwość powi...

532. KENIA 2024. cz.6

Obraz
Pytałem się jaki jest koszt paliwa w Kenii. Piotrek podał dziś, że ceny na stacjach są różne, ale litr benzyny kosztuje ok. 160  - 180 szylingów, gdy jeden dolar to jest ok. 120 szylingów. Motocykle którymi jadą są b. ekonomiczne mimo poruszania się w części po kiepskich drogach. Zużywają ok. 3l/100km - czyli mało. Z dostępnością paliwa nie ma problemów. Na fotach widzę stacje Shela. I odporne niezwykle mechanicznie na uszkodzenia. Wiadomo - produkowane na Afrykę. Miało się dziać - no to się działo! Poranek zaczął się deszczowo, a że kwatera była fajna - więc się nie śpieszyli i wyjechali później niż zwykle. Sambor dał im tracki, które prowadziły obok parku, czy rezerwatu. A że parki nie są grodzone zwierzęta można zobaczyć też obok nich. I zobaczyli: żyrafy, bawoły, antylopy, strusie. Tylko słoni nie udało się spotkać. Rozdzielili się z Samborem i pojechali na off. Ania z Olem z nimi. W m. Bisili awarii uległa Toyota Hilux, którą podróżował Sambor z Lucyną, Adamem i Jurkiem. Uszko...

531. KENIA 2024. cz. 5

Obraz
  Dzień zaczął się od awarii. Dwa motocykle nie chcą odpalić. Zaczęło się grzebanie przy nich - nie pomogło. W akcie rozpaczy próbują " na pych" - nie pomaga, chociaż przepchali spory kawał ! Okazuje się jednak, że najbardziej skuteczne są stare, sprawdzone metody. Wystarczyło wlać benzynę. Pomogło!  Dalej jak u Hitchcocka - zaczyna się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie narasta. Niestety dziś w czasie jazdy zdarzył się wypadek - na szczęście ani jeździec, ani motocykl poważnie nie ucierpieli - co nie znaczy, że nic im się nie stało. Są otarcia skóry, porwane ubranie, pogięty motocykl. Powtórka sytuacji z poprzedniego dnia, gdy przy wyprzedzaniu potrąciła Piotrka osobówka. Wtedy ucierpiały tylko lusterka obu pojazdów. Tutaj Olka przy wyprzedzaniu potraciła ciężarówka i było gorzej, bo Olek zjechał na pochyłe pobocze ( na  szczęście szerokie), gdzie go zrolowało. Wyglądało marnie, ale w sumie skończyło się na potłuczeniach. Na zdjęciu widać, że Ania ma ortezę, ale to wc...

530. KENIA 2024. cz. 4

Obraz
   Piotrek ma osobliwe szczęście do tego by działo się na wyjazdach. Jak byli w Boliwii wybuchła epidemia dengi. Teraz w Nairobi wybuchy zamieszki w związku z podwyżką podatków. Są zabici i ranni. Miejmy nadzieję, że nic złego ich nie spotka. Jak się akcja rozwinie mogą być problemy z lotami. Dziś dzień samochodowo pieszy. Wynajętym busem Toyoty pojechali zobaczyć zalany wodą  krater wulkanu, a potem byli w rezerwacie?  Stan techniczny auta był nieco przerażający, ale jakoś Toyota dojechała. Status takiego miejsca jest taki, że zwierzęta są własnością państwa, a żyją na terenie prywatnym. " Rezerwat"  jest  chyba właściwym określeniem. Właściciel terenu musi o nie dbać, nie może ich zabijać ani sprzedawać, ale może pobierać opłaty od turystów. Część wycieczki wymagała poruszania się za przeproszeniem pieszo. Jak zwierzęta które oglądali. A może chodziło o o by zwierzęta mogły ich pooglądać?  W południe mieli obiad na pomoście wchodzącym w jezioro.Bardz...