Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2024

504. KAMPER - POWÓDŹ cz. 141

Obraz
  Jest taka opowieść o Czapajewie: gdy został złapany i przesłuchiwany, wielokrotnie pytano go liczebność. jego armii, na co nie chciał odpowiedzieć mimo, że był torturowany. Wzbudzał tym szacunek. Ale zauważono, że po powrocie do celi, coś tam mówił pod nosem. Dali mu do celi tajniaka, który po kolejnym przesłuchaniu usłyszał jak Czapajew wq..... mówi. Och, ta jebionnaja skleroza! Niestety i mnie zaczyna prześladować. Ale do rzeczy. Przewidując , że na weekend majowy może wybiorę się gdzieś kamperem, zabrałem się za czyszczenie zbiornika na czysta wodę i ogólnie za uruchomienie mediów. Niestety po częściowym napełnieniu zbiornika i uruchomieniu pompy zaczęła lać się woda po podłodze, gdzieś zza pompy. Nie było rady, musiałem pompę zdemontować. To nie jest łatwe zadanie, bo gdy ją montowałem i kolejne części wyposażenia - nie myślałem za bardzo o demontażu i dostęp do potrzebnych śrub jest kiepski. Gdy po dwóch godzinach poodkręcałem wszystko co trzeba - nie tylko pompę, ale i zbio...

503. KAMPER ZDECHŁ. cz. 140

Obraz
  Dwa dni temu musiałem przestawić kampera, żeby odblokować wyjazd z wiaty dla przyczepki. Przejechałem kawałek po podwórku, potem jeszcze go przestawiałem i zostawiłem go na noc przed domem. Na szczęście tak go ustawiłem, żeby móc wyjechać autem z garażu. Rano odpalam: złapał na trzech cylindrach, zakopcił i nie dał się wprowadzić na obroty. Zgasiłem i próbuję odpalić ponownie. Nie zapalił nawet na trzech. Coś tam próbował zapalić jakby na dwóch cylindrach i nic. Po kilku próbach dałem spokój. Trochę to deprymujące, że auto może tak bez uprzedzenia odmówić współpracy. A gdyby to zdarzyło się za granica na wyjeździe. Pierwsze pytania jakie zadał mnie mechanik: a paliwo dobre? Dobre ! Ale ponieważ nie ukrywam zdarzało mnie się pomylić dystrybutory i to ze trzy razy w życiu - lekko się przeraziłem. Sprawdziłem: od ostatniego tankowania przejechałem ok. 11km ! to by się zgadzało. Po takim przebiegu dobre paliwo z pompy się wypaliło, trochę potrwało zanim to zanieczyszczone zrobiło swo...

502. ZANOSI SIĘ NA KOLEJNE MAROKO

Obraz
  Sezon motocyklowy 2024 wprawdzie nie zaczął się jeszcze na dobre, ale to nie powód by nie myśleć już o jego zakończeniu. Radek rzucił na naszej grupie, tak niby przypadkiem, że ma dwie oferty na transport motocykli do Malagi.  I od razu zaiskrzyło. Jak jest transport do Malagi - no to tylko Maroko. Nic innego. Początkowo była propozycja terminu na wrzesień 7 lub 21, ale po zastanowieniu doszliśmy do wniosku, że może być jeszcze zbyt upalnie we wrześniu. Przy obecnych anomaliach temperatury można się spodziewać wszystkiego jeżeli parę dni temu, w Polsce temperatura dochodziła prawie do 30st.  Gdyby zachować jakieś proporcje - to w Maroku we wrześniu może być z 50stopni. Albo może padać śnieg! Już się kompletuje ekipa: Radek, Piotrek, Hubi i Hubert oraz ja. Kondzio się waha jak ten góral po weselu u sąsiadów. Bo na głównej imprezie żonę mu zgwałcili, a on dostał po pysku. Dostali zaproszenie na poprawiny. Żona chce iść, a góral się waha! Być może zadebiutuje jeszcze je...

501. NOWY TRIUMPH TIGER 900 GT PRO

Zaczyna się nowy sezon, więc zaczynają kusić zmiany sprzętu. W zeszłym roku ukazał się TT 900 GT Pro w odświeżonej wersji. Zmiany może nie są rewolucyjne, ale jednak są. Poza drobnymi zmianami w plastikach pojawił się nowy wyświetlacz - trochę zbliżony formą do tego z TT 800 po lifcie oraz przede wszystkim podniesiono moc i moment silnika - głównie w górnym zakresie obrotów. Moc podniesiono o 13KM do 108KM i moment o 3 Nm. Wczoraj zupełnie "przypadkowo" zajechałem w Warszawie do Triumpha w Alejach, żeby obejrzeć to cudo. Akurat była możliwość, żeby od ręki odbyć jazdę testową. Jedną z nowości jest zmiana mocowania kierownicy w górnej półce. Obecnie mocowana jest w gumowym gnieździe, co powinno ograniczyć odczuwanie wibracji silnika na kierownicy. Pochwalę się, że jedną ze zmian jakie sam wykonałem w swoim TT 900 było wstawienie gumowych podkładek pod mocowanie kierownicy. Tu rozwiązanie jest nieco inne, gdyż w starym modelu uchwyty kierownicy mocowane są do półki dwoma śrubam...

500. JUBILEUSZOWY PIĘĆSETNY POST.

Aż trudno mi w to uwierzyć, ale  to już pięćsetny post. Pierwszy ukazał się 1.09.2020 roku i nie sądziłem, że wystarczy mnie tyle cierpliwości i tyle tematów, by ciągnąć opowieści tak długo. Najciekawsze były początki mojej przygody z motocyklami, najbardziej pobieżnie opisane  gdyż musiałem posługiwać się jedynie pamięcią, bo prawie wszystkie moje zdjęcia z początków mego "motocyklizmu",  wskutek moich zawirowań życiowych utraciłem. Łącznie z kroniką  "Veteran Club 52" obejmującą kilka lat burzliwej działalności.  A to początki były najfajniejsze i najciekawsze. Pierwsze zloty motocyklowe na które przyjeżdżały na kołach stare oryginalne motocykle, próby zorganizowania ruchu motocyklowego za komuny niezależnego od oficjalnego PZMotu,  w których aktywnie jako prawnik uczestniczyłem. Przyjaźnie z tego okresu. Marzenia o pierwszych japończykach. Poszukiwania weteranów - nadzieje i rozczarowania, gdy mityczny Harley "którym można orać" okazywał się radzieckim ...