427. RUMUNIA 2023. STARTUJEMY
Znowu zamieszanie z oponą. Ta moja stara okazała się kiepska, ale nie tragiczna. Żeby ją wyważyć trzeba było po obu stronach dać po 40g ciężarków. Ale wyważyć się dała. Bieżnika też nie ma za wiele - no i ma parę lat, bodajże z 2015 roku ! Poza tym jest zajebista! Musiałem odmówić tę oponę którą załatwił i dostarczył mnie już do Przasnysza Radek. Radek sorry jeszcze raz !!! Jestem wstępnie spakowany i gotowy. Jutro rano (czwartek) jeszcze mam wyjazd do Mławy w sprawach służbowych, potem muszę wysłać pilną papierową korespondencję przez pocztę i jak nic nowego się nie wydarzy, po południu startuję do Kocka. Wiesiek już dzwonił, że będzie spotkanie ze znajomymi. Przeraża mnie tylko pogoda. Wczoraj w okolicach Rzeszowa ( a więc po drodze) było oberwanie chmury, grad wielkości piłek do golfa, który tłukł okna dachowe i samochody, wichura wyrywała drzewa. Atrakcji chyba nam nie zabraknie. Wygląda na to, że Lucjan jedzie z nami. Sławek odpuścił. Radek i Piotrek ...