Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2023

361. KAMPER. ZABEZPIECZENIA cz.114

Obraz
 Gdy ogląda się filmy o wyprawach kamperowych za granicę, szczególnie na południe Europy - nieodłącznym elementem wspomnień są włamania: do kampera lub jeszcze gorzej kradzież kampera w całości. Również kierowcy TIRów dzielą się ostrzeżeniami, że na parkingach przy autostradach kradną im nie tylko paliwo, ale również włamują się do kabin. Często podczas snu. Zdarza się, że kierowcy są usypiani w czasie snu specjalnymi gazami. To nie jest śmieszne. Mój poprzedni, używany kamper, gdy go kupiłem,  miał też powyłamywane wszystkie zamki. Ponieważ uważam, że najskuteczniejsze są proste zabezpieczenia mechaniczne - postanowiłem się tym zająć. Do zabezpieczenia przed włamaniem jest pięcioro drzwi:  2 w kabinie, boczne  odsuwane i  podwójne z tyłu. Kierowcy TIRów np. drzwi kabiny zabezpieczają wiążąc je od wewnątrz pasami z napinaczami, mocując je za podłokietniki.  Sposób pewny, lecz mało wygodny. Muszę wymyślić coś innego. Stosunkowo najprostsze będzie zabezpiecze...

EUROWIZJA

Moi Drodzy!!! Jutro są ponowne eliminacje do polskiej reprezentacji na Eurowizję. Ponownie startuje Alicja Szemplińska - córka mego przyjaciela - która w 2021 roku wygrała eliminacje, lecz z powodu covida konkurs się nie odbył. Głosujcie na nią kto może. SMS na nr. 7350 na  Alicję która startuje z nr  5. Kanał   TVP 1 😞 PS Wygrała w 2019 roku. Niestety dziś się nie udało.

360. SOUTH AMERICA. cz. 32. POST SCRIPTUM.

Obraz
  Bardzo się zaangażowałem w relacjonowanie wyprawy do tego stopnia, że czułem się jej siódmym uczestnikiem. Ale pora wrócić na ziemię. Uczestnicy też dochodzą powoli do siebie. Po takiej ciężkiej wyprawie poza efektem jet lag - na szczęście to tylko 4 godziny różnicy czasu - dochodzi zmęczenie. Wiem po sobie, że po powrocie np. z Maroka przez trzy dni siedzę za biurkiem, ale czuję jakbym dalej jechał. Staram się nie podejmować żadnych decyzji, bo czuję się skołowany. Chłopaki meldują to samo. Skołowanie i widok stosu papierów jakie się spiętrzyły przez ten czas, które powiększają zamieszanie w głowie. Teraz wszyscy sobie dziękują za wspaniałe towarzystwo i odpuszczają wzajemnie grzechy - kłótnie i nieporozumienia, które zawsze towarzyszą wieloosobowej i wielodniowej wyprawie. Generalnie wszyscy, łącznie ze mną z jednej strony są szczęśliwi z powrotu, a z drugiej zgodnie piszą, że albo by gdzieś zaraz pojechali, albo potrzebują kilku dni dodatkowego urlopu - żeby dojść...

359. PIERWSZY ROK WOJNY

Dziś mija pierwszy rok wojny na Ukrainie. To smutna rocznica. Chciałoby się napisać coś wzniosłego, ale nie warto powtarzać twierdzeń, które sformułowali już inni. Ta wojna jest przerażająca i przerażające jest to, że się do niej powoli przyzwyczajamy. Sam pamiętam jak przez pierwsze dni każdy poranek zaczynałem od sprawdzenia aktualnych wiadomości z frontu. Dziś już tak pilnie tego nie śledzę. A sytuacja jest nieciekawa. Bardzo chcielibyśmy by Ukraina wygrała to starcie, ale mimo ewidentnych niepowodzeń "wspaniałej Czerwonej Armii" trudno mi uwierzyć w to by Rosja odpuściła. Niepokoi mnie stawianie przeciwczołgowych umocnień na naszej granicy z Kaliningradem, wzmożenie działań p-ko Mołdawii, zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego w dniu dzisiejszym bezpośrednio po wizycie Bidena. To b. niepokojące sygnały. Cała nadzieja w tym, że w Rosji w końcu coś się zmieni. Ale pocieszam się też tym, że jeżeli Rosja nie sięgnie po najcięższe argumenty wojenne - nie może i nie powinna mó...

358. SOUTH AMERICA. cz. 31. PODSUMOWANIE

Obraz
 Chłopaki są już w Polsce, zatem pora na małe podsumowanie.  SKŁAD  EKIPY:  od lewej PIOTREK,  HUBERT K.,  RADEK,  LUCJAN, HUBERT W. (Hubi),  KONRAD (Kondziu)  PIOTREK HUBERT RADEK LUCJAN HUBI KONRAD 1. Wyprawa długa, bo prawie cztery tygodnie. Myślę, że można by ją skrócić do 3 tygodni, ale niestety terminy lotów i powiązanie połączeń powoduje w zasadzie, że tydzień staje się jednostką czasu. W tej sytuacji pomysł aby zobaczyć wodospady jest sensowny - ale wywołuje dodatkowe koszty związane z przelotami oraz wymaga dobrej logistyki. Drugą opcją byłaby wolniejsza jazda, albo poszerzenie trasy o jakieś boczne wątki trasy. Udział w raftingu uważam za doskonały pomysł, znajdujący się też w ofercie biur organizujących wyjazdy do Patagonii. Pokonali ok. 6300km. 2. O tej porze w Ameryce południowej formalnie jest lato, ale jak wynika z historii tej wyprawy - nie tylko upały jakie towarzyszyły im na początku są elementem wyprawy - ale również dotkli...

357. SOUTH AMERICA. cz.30

Obraz
 SANTIAGO  -  BUENOS  AIRES  -  MADRYT Na życzenie grupy Speed muszę sprostować informację, że byli oni w Paragwaju, w mieście Ciudad Este. Miasto leży tuż obok wodospadów i stąd pewnie wynikł błąd. Podałem ją na podstawie lokalizacji telefonu i najwidoczniej doszło do jakiegoś przekłamania. To piszę gwoli dziennikarskiej rzetelności. Oni wylatują rano o 5.30. Przebijają się w gęstej mgle na lotnisko położone w dżungli po stronie argentyńskiej. Lot do Buenos Aires z Porto Iguazu, a z Buenos do Santiago, gdzie powinni się spotkać wieczorem we wtorek z grupą trójmiejską. Wylot z Santiago o 21.20. W Madrycie kielcoki przesiadają się od razu na samolot do Amsterdamu i potem do Krakowa, a trójmiejska czeka do następnego dnia na lot do Modlina. Trójmiejska wczoraj wieczorem udała się na zwiedzanie Santiago, min. na punkt widokowy. I są  w szoku, Jedno słowo, które miałoby opisać wrażenia: NĘDZA . Przejeżdżali przez  czy nad favelami: brud, bezdomni, do...

. 356. SOUTH AMERICA. cz. 29

Obraz
PUNTA ARENAS - SANTIAGO Wszystko co dobre kiedyś się kończy. I ta wyprawa mimo, że tak długa i najdłuższa z dotychczasowych - też. Dzięki uprzejmości Patrycji, która podesłała im znajomego z samochodem, z hotelu pojechali do agencji, która zajmie się transportem motocykli. Ważne było, żeby po tylu dniach deszczowych wszystko porządnie wysuszyć, bo inaczej w czasie morskiego transportu, podczas którego też jest wilgotno - wszystko by zapleśniało. Motocykle przygotowali do załadunku na TIRy.  W całości dojadą do San Antonio, a tam czeka je częściowa rozbiórka - jak w Polsce - umieszczenie w klatkach. Ale tym zajmuje się już polski przewoźnik. Czekają na lot do Santiago. Będą próbowali przełożyć lot z Santiago na wcześniejszy, ale chyba się nie uda. Z Lucjanem i Hubertem spotkają się na lotnisku w Santiago. Z Santiago lecą do Madrytu, a z Madrytu klielcoki do Krakowa, a reszta do Warszawy. IGUASI  FALLS Grupa Speed - czyli Lucjan z Hubertem - z Santiago lecą ok. 3 godzin...

355. SOUTH AMERICA. cz. 28

Obraz
 SANTIAGO  -  CIUDAD del ESTE Lucjan i Hubert bardzo wstrzemięźliwi w korespondencji. Z lokalizacji  jedynie wiem, że są aktualnie w Paragwaju, w m. Ciudad  del Este - co jednoznacznie wskazuje na to, że zamiar odwiedzenia wodospadów IGUASI realizują. Już praktycznie są na miejscu. Wodospad znajduje się na rzece Iguasi (Iguazu) na pograniczu argentyńsko-brazylijskim. 80% znajduje się po stronie argentyńskiej. Jego wysokość to ok. 80m i ma ponad dwieście odnóg. Jest więc wyższy niż wodospady Niagara. Huk wody podobno słychać z odległości 20km W Chile jest susza i sądziłem, że wody w wodospadach może być mało - a zdarzyło się w roku 1978, że z powodu niskiego stanu wody - przestała ona płynąć. Ale doczytałem się, że teraz od listopada do marca jest pora deszczowa - więc widok powinien być atrakcyjny Miasto Ciudad del Este,  w/g Googla leż y w Paragwaju. Trochę to zawiłe, bo z mapy wynika, że wodospady są zaraz obok tego miasta. Poza położeniem w pobliżu tzw. ...

354. SOUTH AMERICA. cz. 27

Obraz
PORVENIR  -  PUNTA  ARENA -  SANTIAGO Grupa Speed wyalienowała się całkowicie i mam tylko wiadomość , że o 16tej mieli samolot i aktualnie są w Santiago. Reszta chłopaków dalej ambitnie, tzn. rano pojechali jeszcze na zaproszenie Patrycji (tej Polki,o której wczoraj pisałem) i jej partnera na kawę, gdzie spędzili ok. godziny na pogawędce o starych Polakach, a następnie tankują i jadą ok. 13tej drogą nr Y 65 wokół zatoki. Droga szutrowa, b. kiepska. Po drodze tankowanie. Wjazd na drogę 255 do Punta Espora, gdzie po półgodzinnym oczekiwaniu na prom przeprawiają się przez cieśninę. Tu wjeżdżają na drogę nr 255, by po 120km dotrzeć do drogi nr 9 i stacji benzynowej. Do tankowania dojeżdżają  na oparach, gdyż był silny wiatr przeciwny i jechali dość szybko. Na szczęście tym razem dojechali. Szybki posiłek kanapkowy i drogą nr  3 kolejne 70km już do Punta Arenas. W Punta okazało się, że jest problem z noclegiem, gdyż nie mogą znaleźć wolnych miejsc. Coraz bardzie...

353. SOUTH AMERICA. cz. 26

Obraz
 TOLHUIN  -  PORVENIR No więc mamy dwie grupy: SPEED (Lucjan i Hubert) oraz TRÓJMIASTO PLUS ( Piotrek, Radek, Konrad i Hubert). Będą zatem dwie odrębne relacje o ile będą docierać do mnie dwie relacje.  SPEED: przeprawiają się promem do Punta Arenas, oddają motocykle do transportu i nocują w Punta Arenas. Po południu jeszcze nie wiedzą co dalej. Jedna z opcji to lot do Buenos Aires oraz zwiedzanie wodospadów Iguasu. Te wodospady to bardzo ciekawe miejsce, warte z pewnością odwiedzenia jeżeli jest się już tak blisko. Pierwszy raz słyszałem o nich od Michała S, brata Jurka S. - wieloletniego szefa klubu motocyklowego z Warszawy Scorpion w latach osiemdziesiątych. Michał i Jurek prowadzili mały zakład rzemieślniczy i produkowali uszczelki pod głowice. Raczej był to dobry biznes, bo  Michał który była zapalonym podróżnikiem miał problemy z wyborem miejsc na wycieczki na całym świecie gdzie go jeszcze nie było. Michał miał piękne, czerwone Moto Guzzi 1000 Le Mans z b...

352. SOUTH AMERICA. cz. 25

Obraz
USHUAIA  - TOLHUIN       (PORVENIR) Przedostatni etap na motocyklach. Po powrocie z jazdy po plaży Piotrek z Kondziem przebrali się w suche rzeczy  i wszyscy poszli wieczorem na steki do hard rockowej kawiarni. Potem się rozdzielili: Trójmiasto osobno i kielcoki osobno.  W drodze powrotnej zmokli ponownie. Obserwowali jak wirują płatki śniegu. Ponieważ reszta zdążyła się przespać, pobudka i zrobił się kolejny wieczór alkoholowy, żeby się rozgrzać. Korespondowałem wieczorem z Lucjanem, który zastanawiał się co woli: mokry śliski asfalt, czy asfalt pokryty śniegiem. Ale śnieg to była tylko śmiała hipoteza. Plany na następny dzień -  zdania są podzielone: jedni jak mi pisze Piotrek chcą jechać jak najwcześniej, żeby może zdążyć na prom, drudzy na spokojnie. Zdążymy! Ja się tego spodziewałem na podstawie intuicji:  doszło do podziału wyprawy. Utworzyła się grupa Speed  ( nie wiem czemu słownik usiłuje to zmienić na Spierd )   w składzie...

351. SOUTH AMERICA. cz.24

Obraz
 USHUAIA   Michaił Sałtykow-Szczedrin, XIX- wieczny rosyjski satyryk  proszony o to by krótko scharakteryzował Rosję za sto lat,  powiedział: piją i kradną . Gdybym chciał w dwóch słowach scharakteryzować wyjazd naszej grupy, mógłbym stwierdzić: marzną i mokną .  Nie ma to jak środek lata w Ameryce Południowej w dodatku na ZIEMI OGNISTEJ, która (niesłusznie) kojarzy się z wulkanami i ogniem. Temperatury w okolicach 6 stopni, pada i do tego cały czas wieje. Cóż?  Nie pojechali tam dla przyjemności!  Sałtykow wsławił się też jeszcze jednym stwierdzeniem:  jeżeli władza zaczyna mówić o patriotyzmie - znaczy, będą kradli. Po prostu jasnowidz!!! Po wczorajszej imprezie - oblewaniu osiągnięcia celu, rano budą się z ciężkim głowami. Nie tyle rano, co po południu. Bohaterowie są zmęczeni. Trudno im się dziwić bo w dupę nieźle dostali, chociaż "chcącemu nie dzieje się krzywda" -  w myśl łacińskiej paremii (volenti non fit iniuria).  Taka pogoda...