334. SOUTH AMERICA. cz. 7
SAN ANTONIO - LINARES Mówią: Głupi ma szczęście. Rozumu im nie odmawiam, ale szczęście mają! Dziś w Hiszpanii rozpoczął się strajk kontrolerów lotu. Gdyby się załapali: cały misterny plan w pizdu!!! Od 9tej rano chłopaki urzędują w składzie celnym. Setki, jeśli nie tysiące kontenerów. Wydają im kaski, kamizelki, każą założyć buty motocyklowe. Pełna profeska. Międzynarodowe, różnojęzyczne towarzystwo: Włosi, Niemcy, nawet jakiś Ukrainiec. Jest też druga grupa z Polski. Odnajdują swój kontener.. Motocykle zastają w idealnym stanie. Również bagaże. Zakładają (czytaj Piotrek) przednie koła, szyby, lusterka. Szło dobrze, ale okazało się, że jest awaria systemu i trzeba czekać aż się uruchomi. Jak się uruchomił - zaczęła się przerwa obiadowa. Mają wrażenie, że jakaś poprzednia grupa narobiła gnoju i specjalnie ich trzymają. No cóż limit szczęścia nie jest z gumy i jest ograniczony. A mieli w planie zrobić dziś ponad 500km. Na apce Garmin Explore mam podgląd gdz...