265. MAZURY - SZYBKI WYPAD WEEKENDOWY.
Pogoda w ostatnich dniach dobra, aż za dobra - więc szybki temat: kto leci na Mazury. Ostatecznie decyduje się Sławek i ma dołączyć do nas w sobotę Marek. Ruszamy w piątek po południu, spotykamy się w m. Jedwabno w połowie najfajniejszej w tej okolicy drogi nr 58. To wspaniały kawałek jak na nizinne tereny, bo jest lekko pofałdowany i ma sporo zakrętów o różnym stopniu trudności. Ponieważ nie jest do droga dojazdowa na Mazury - jest relatywnie nie zatłoczona. Umawiamy się na Orlenie, nawet niedługo muszę czekać na Sławka. Tankowanie , szybka narada - gdzie jedziemy - i ruszamy w drogę. Celem jest Ruciane Nida . Jest upalnie, temperatura dochodzi do 30 stopni. Zdecydowanie za gorąco. Wybieramy hotel Nidzki. Ładnie położony nad jeziorem - też chyba Nidzkim - taras z widokiem na jezioro, jakieś pływające łajby do wynajęcia, obok plażą i kąpielisko. Ładna sala jadalna, dobre jedzenie, miła - chociaż niedoświadczona obsługa. Na pytanie w recepcji, czy pokoje są z klimatyzacją pada odp...