237. PLANY NA MAROKO
Zakładając, że motocykl dojedzie na 20tego, że samolot odleci mimo strajku kontrolerów i wpuszczą nas do Maroka - planujemy mniej więcej tak: 19.04. przylatujemy w nocy do Malagi, odbieramy motocykl Huberta i on na kołach, a my samochodem jedziemy na kwaterę do Marbelli, gdzie stoją motocykle Piotra i Radka. 20.04. Piotrek rano kończy poprawki w KTM Radka, zakładamy osprzęt w KTM Huberta i ew. wycieczka do Rondy. Ja pewnie zostanę w hotelu bo mój kask jedzie z motocyklem i nawet jako pasażer nie mam szans na wycieczkę. Po popołudniu, a pewnie wieczorem Artur zgodnie z planem awaryjnym powinien dowieźć mój motocykl do Marbelli. 21.04 przeprawiamy się promem z Algeciras do Tangeru. Liczymy na pogodę, bo nie ma tam poczekalni i kiedyś staliśmy 4 godziny na deszczu, bo z powodu wiatru zmienił się rozkład rejsów. Po wjeździe na prom następuje ształowanie, czyli mocowanie motocykl do pokładu. Zajmuje się tym załoga. Można zostawić rzeczy, bo w czasie rejsu pokład jest...