Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2021

166. KAMPER - ROBI SIĘ CIASNO cz. 27

  W miarę jak postępują roboty zaczynam się orientować, że będzie ciasno. Dopóki rozmieszczenie mebli było jedynie narysowane na podłodze wydawało się OK. Ale gdy przestrzeń zaczyna się ograniczać ściankami dociera do mnie, że będzie ciasno. Niby o tym wiedziałem, ale dopiero teraz to widzę w praktyce. Szczególnie, gdy porównuję mój koncept do poprzedniego kampera, który był prawdziwą integrą i był wyjątkowo przestronny.  Mój Boxer jest przewidziany głównie do podróżowania  (a nie kempingowania)  i wybór małego w sumie auta był świadomy. Łatwo nim zaparkować w mieście, jest zwinny i szybki, bez problemu pociągnie przyczepkę z dwoma motocyklami i z pewnością nie przekroczy 3,5t  DMC - co jest powszechną bolączką wszystkich kamperów, tzn. przeładowanie. Ma zapewnić minimum podstawowych potrzeb: spanie, ogrzewanie, wentylację, przygotowanie posiłku, miejsce do jego spożycia, lodówkę, natrysk z ciepłą i zimna wodą i WC.  W pewnym zakresie ma być autonomiczny, m...

164. KAMPER cz. 26

  Pogoda mi sprzyja. Dni są słoneczne i mogę pracować na dworze. Kolejny etap To szafka nad stolikiem i stolik. Na blat stolika i na blat kuchenny kupiłem w Castoramie  klejoną płytę bukową o wym. 300x60x3cm, którą od razu mi pocięli. Na stolik 83cm długości i 50 cm szerokości. Na kuchenny 120cm x 60 cm. Dureń w Castoramie, gdy mu powiedziałem, że będą dwa cięcia: 120 i 83 cm źle mnie zrozumiał i zrobił dwie płyty po 120cm. Z jednej z nich zrobił po wyjaśnieniu pomyłki mniejszą - na stolik, ale reszta została w dwóch kawałkach z których już nic się raczej nie da zrobić. Płyta jest  klejona z kawałków ale wygląda porządnie. Mam trochę wątpliwości czy stolik z tej płyty - która jest dosyć ciężka - będzie odpowiednio stabilny, ale mam nadzieję - że będzie, że konstrukcja wytrzyma. Szafka nad stolikiem będzie zamykana drzwiczkami. Drzwiczki kupuję gotowe, ażurowe bo są najtańsze i łatwo dobrać potrzebny wymiar. Jola trochę się krzywi, że trudno je utrzymać w czystości - bo ma...

163. ... A TYMCZASEM W KAMPERZE... cz. 25

Obraz
  Tempo prac nieco zmalało - co nie znaczy, że nic się nie dzieje. Wczoraj wstawiłem boczną szybę z otwieranym okienkiem. Strasznie mnie się podoba to usprawnienie, bo nadaje autu osobowy, kamperowy wygląd. No i oczywiście jest już w środku widniej mimo, że szyba jest przyciemniana. Podciągnąłem też nieco instalację wod-kan, aby przygotować się do montażu brodzika. Przygotować jedynie, gdyż chyba zostawię to na koniec, bo zrobiłoby się z nim ciasno i niewygodnie przy budowaniu zabudowy po prawej stronie, czyli szafy, szafek, zlewozmywaka, kuchenki i lodówki. Staram się przygotować sobie front robót na zimę, bo nie wiadomo jak będzie. Straszą, że może być ostra. Podobno Indianie zbierają chrust. W najbliższym czasie jednak chcę skończyć montaż zabudowy w lewym przednim rogu za kierowcą, czyli domontować stolik. Z jednego blatu bukowego jaki oglądałem już w Castoramie o wymiarach 300 x 60 cm wyjdzie stolik z łamanym blatem oraz blat pod trzon kuchenny. Cięcia zrobię u nich, bo ja jed...

162. HISTORIA ZATACZA KOŁO.

  Z wielką nostalgią ale i z niepokojem spoglądam na to co dzieje się aktualnie w motoryzacji. Zaczyna to przypominać żywot człowieka. Najpierw jest mały i nieporadny, potem się rozwija i osiąga pełnię sił, by na koniec ponownie wpadać w nieporadność. Samochód, który wymyślono ponad 130 lat temu z początku był "nieporadny". Zawodny, wolny, niewygodny. Dopiero wraz z jego rozwojem rozwijała się otaczająca go infrastruktura: drogi, serwisy, stacje benzynowe, etc. Tak naprawdę nie wiem czym kierowali się twórcy. Czy chodziło im o to by zastąpić po prostu konie, czy żeby było szybciej - nawet kosztem bezpieczeństwa. Może i jedno i drugie?  Nie było dróg w naszym rozumieniu ale demon prędkości samochodom stale towarzyszył. Nieuchronnie towarzyszyły temu ofiary i to po obu stronach: kierujących i przechodniów. Ale przecież konne pojazdy też powodowały zagrożenie i też po obu stronach. Gdy zdarzyły się pierwsze wypadki drogowe z udziałem samochodów, w Anglii wydano tzw. Red Flag Act...

161. ZAKOŃCZENIE SEZONU MOTOCYKLOWEGO 2021

Obraz
  No i  "nadejszła" ta chwila, gdy w sposób nieuchronny sezon motocyklowy się kończy.  W Polsce przynajmniej. Oczywiście są twardziele, którzy jeżdżą prawie cały rok, ale to przecież nie norma. W zeszłym roku w lutym jeździliśmy w Hiszpanii, gdy było ok. 10 do 20 stopni i byliśmy jedynymi motocyklistami. Dla nas było OK - dla miejscowych prawdziwa zima i nikogo na drodze. Od kilku lat Magda i Hubert z Kielc organizują zakończenie sezonu. W tym roku również. Jakie to szczęście, że im się chce. Tym razem w hotelu Karczówka. Kiedyś już tam byliśmy.  Ruszam około południa. Pogoda nie jest najlepsza, ale mogło być gorzej. Jest ok. 11stopni, jezdnia mokra, ale nie pada. Od Warszawy pogoda zresztą się poprawia i chwilami jest 17 stopni i słońce, tak że zdejmuję jedną warstwę ubrania bo mi za gorąco. Jestem pierwszy, nawet przed organizatorami. Liczę, że zdążę się zdrzemnąć bo przede mną  długi wieczór, a jestem niewyspany i bolą mnie plecy.  Jak tylko zdążyłem si...

160. KAMPER cz. 24. DWA KROKI W PRZÓD, JEDEN W TYŁ.

Obraz
  Jeśli dobrze pamiętam Lenin to napisał. Niestety u mnie się sprawdza. Kolejne potknięcie. Skończyłem montować pierwszy element stelaża do siedziska i jakoś mi przyszło do głowy żeby przymierzyć Trumę, która ma być pod spodem.  I oczywiście okazało się, że się nie mieści. Brakuje 2,5 cm. Pech.  Tym bardziej, że początkowo przez pomyłkę zrobiłem wyżej o 5 cm i potem przerabiałem. Trudno będę musiał poprawić poprawkę. Ale jak tak będę ciągle poprawiał to nigdy nie skończę .  Wychodzi tak  jakbym budował od razu dwa kampery jednocześnie.  Dziś wykonałem część podłączeń do wody wraz zaworem spustowym do opróżniania układu na zimę oraz część podłączeń do ogrzewania. Min. wykonałem podgrzewanie bocznej szyby, która jeszcze nie jest wstawiona.  Wydaje i się, że mam już wszystkie potrzebne materiały, poza zaworem spustowym do wody szarej.  Melduję, że podłączyłem Trumę - czyli bojler ciepłej wody na gaz. Tzn. podłączyłem przewody do wody, a gaz pozostawi...

159. KAMPER cz. 23. BRODZIK POMALOWANY.

Obraz
  Dziś odebrałem brodzik z malowania.  I teraz muszę się spokojnie zastanowić nad kolejnością prac, bo mam kilka rozpoczętych projektów. W pierwszej kolejności muszę poprowadzić przewody elektryczne z tyłu auta - gdzie będzie zasilanie i akumulator pokładowy - na przód pojazdu. Musą iść pod brodzikiem, więc to najpilniejsze. Potem zrobić wzmocnienia i ocieplenia ze styroduru i alufoxa pod spód brodzika, aby się nie zapadał. Przed zamontowaniem brodzika na stałe muszę też zrobić podłączenia hydrauliczne, bo potem już nie będzie do nich dostępu. Trzeba też przed zamontowaniem go na stałe zrobić mocowania pionowych kątowników, które będą stanowiły konstrukcję dla ścian kabiny.  Początkowo przewidywałem, że będą spawane, ale skoro zdecydowałem się na malowanie  - spawanie popaliłoby farbę. Pozostaje montaż na śruby. Ale nie mogą wystawać ani na zewnątrz, ani tym bardziej do środka - bo będę przeszkadzać w mocowaniu ścian. Zatem będą to króciutkie śruby z wpuszczanym łbem...

158. KAMPER cz. 22. LEDWO ŻYJĘ.

Obraz
  Sobota.  Dziś też cały dzień w kamperze. Ledwo żyję.  Wiek to raz, brak kondycji - dwa i ciężka harówka to trzy. Myślę, że dziennie ze sto -  może dwieście razy wchodzę i wychodzę z mego kampera in spe - a podłoga jest wysoko. Nie czuję kolan, rwie mnie ręka w łokciu, ale się nie poddaję chociaż wieczorem ledwo chodzę.  Mimo wszystko sprawia mnie to wielką frajdę.  Spędziłem dzień na dalszym konstruowaniu podestu.  Była też "wizja lokalna" czyli przymiarka z Jolą do stolika i siedzenia. Tzn. jak powinny być usytuowane aby wygospodarować jak najwięcej miejsca, ale żeby było też w miarę wygodnie.  Stolik będzie miał ok. 60 cm szerokości i ok. 80 cm długości.  Obracanie fotela kierowcy przy dwóch bocznych fotelach jest bardzo niewygodne i skomplikowane. Będę musiał z nich zrezygnować na korzyść pojedynczego siedzenia pasażera. Dziś ja obracałem się głównie wokół webasto. Wypełniłem wełną mineralną przestrzenie we wnęce po jego bokach oraz umie...

157. KAMPER cz. 21 BRODZIK c.d. PIERWSZA ŚCIANKA. TRUMA.

Obraz
    Uruchamiając znajomych z Ciechanowa udało mnie się namierzyć lakiernię, która pomaluje proszkowo, na biało mój autorski brodzik. Chciałem by lakier był błyszczący, ale akurat robili matowym i też się zgodziłem.  Pewnie Jola będzie niezadowolona - bo jej głównym zmartwieniem jest, czy będzie się dobrze mył?  Doszedłem jednak do wniosku, że mat to może dobry wybór, bo blacha aluminiowa wskutek naprężeń w trakcie spawania i dużych temperatur lekko się wichruje i błyszcząca powłoka by uwydatniała załamania światła. Na poniedziałek malowanie ma być gotowe. Wcześniej spawacz dorobił kątowniki, które będą stanowiły narożniki brodzika. Te od strony ściany są dwukrotnie łamane, gdyż ściana do której dolegają - ku górze lekko się zwężają i tym samym ściana z tej strony będzie dwukrotnie załamana. Trochę to wszystko skomplikowane, ale mam nadzieję , że dam radę to wykonać.   Zamontowałem jeszcze jedno okno dachowe w pobliżu sypialni. Wyszło trochę krzywo, bo musia...

155. KAMPER cz. 20. LOGISTYKA.

  Mam kilka kamperowych tematów zaczętych i nie dokończonych, bo z reguły coś stoi na przeszkodzie. A cały czas muszę kontrolować postęp prac, tak aby nie trzeba było rozbierać rzeczy już zrobionych - bo o czymś zapomniałem, a co powinno być zrobione wcześniej i być np. pod spodem nowych urządzeń. Często brakuje mi też jakichś komponentów. I tak jest super, że jest coś takiego jak Allegro lub sklepy internetowe i nie trzeba jeździć po wszystko. Np. pod brodzikiem musi się znaleźć miejsce na peszel - specjalną rurkę, w której pobiegną przewody elektryczne, na  rurę średnicy 60mm do wyprowadzenia ciepłego powietrza z webasto na tył kabiny, na rurki z ciepłą wodą od termy i doprowadzenie do niej gazu. W samym brodziku musiałem wykonać otwory na podłączenie syfonu od niego i syfonu do umywalki. Również zrobić styropianowe gniazdo do ustawiania kibelka aby nie rysował podłogi i uszy do mocowania pasków, które będą go trzymały w czasie jazdy, aby przy hamowaniu nie podzielił się z n...

154. KAMPER cz.19. WEBASTO - PODŁĄCZENIE DO ZBIORNIKA GŁÓWNEGO.

  Webasto przeszło pomyślnie próby działania, więc przyszła pora na podłączenie właściwego zasilania ze zbiornika głównego auta. W kabinie, między siedzeniami jest pokrywa, pod nią jeszcze jedna - po odkręceniu których już widać zbiornik paliwa.  Dostęp do wnętrza zbiornika uzyskuje się po odkręceniu wielkiej, białej nakrętki. Wcześniej należy wypiąć dwa przewody paliwowe (szybkozłączki), wtyczkę elektryczną i przewód odpowietrzający zbiornik. Pod nakrętką jest kosz, a w nim pływak pomiaru poziomu paliwa i pompa. W międzyczasie udało mnie się kupić tzw. igłę lub czerpak - rurkę do pobierania paliwa zakończoną nakrętką z O-ringiem.  Na szczęście w pokrywie jest wystarczająco dużo miejsca by igłę osadzić. Zrobiłem jeden błąd taktyczny.Wcześniej tankowałem do pełna i w tym koszu było pełno paliwa, które miało ochotę się wylać przy jego wyjmowaniu - a jest ciasno.  Wierci się otwór w deklu, wkręca igłę, przykręca od spodu nakrętkę i montuje wszystko w odwrotnej kolejnośc...

153. TOSCANIA cz. 4

Obraz
  Jako, że drogi toskańskie nas rozczarowały kiepską jakością, a Radek nie był w San Marino , postanowiliśmy odwiedzić to państewko.  Radek jeszcze się odgrażał, że odnajdzie tego gościa co strzelił nam niedawno bramkę. Od nas to ok. 200km. Państwo jest enklawą we Włoszech. Jest bardzo blisko wybrzeża - z miasta San Marino , które leży na wzgórzu widać morze i włoski kurort Rimini, ale otoczone jest zewsząd przez Włochy . Coś jak Lesoto  w RPA .  Dojazd standardowy, nic specjalnego. Za to miasto ładnie położne na wzgórzu, z którego w każdą stronę rozpościerają się ładne widoczki. Weszliśmy na mury, zrobić pamiątkowe foty, szybka kawa na tarasie kawiarni i do domu. Jeden punkt więcej na mapie zaliczony.  W czwartek rano wyjazd. Już wieczorem rozliczyliśmy się z Kristiną. Pakowanie. Rano miał być wreszcie basen - ale jest chłodno. Obejdziemy się smakiem. Ponieważ odjazd pociągu jest ok. 20tej, a dwie godziny wcześniej rozpoczyna się załadunek, to i tak mamy spor...

156. 4. 10. 2021r PIERWSZE URODZINY BLOGA

   Dziś, po roku ukazywania się bloga 2KOLA4STRONYSWIATA przekroczyliście magiczną dla mnie liczbę 10.000 wejść.  To oczywiście obiektywnie żaden sukces, ale dla mnie subiektywnie ogromny. Dziękuję wszystkim  moim stałym - jest taka grupa - i zupełnie przypadkowym czytelnikom    i zapraszam do lektury kolejnych postów. Pozdrawiam Was.

152. TOSCANIA cz. 3

Obraz
  Rano miał być basen, ale jest zimno. Może po powrocie . W nocy wyglądałem przez okno i stwierdziłem, że nie widać jednego motocykla. Było ciemnawo i tak mnie to wybudziło, że postanowiłem sprawdzić mimo, że wydawało się nieprawdopodobne, by ktoś jeden zajumał. Wiedziałem, że nie zasnę ponownie jak nie sprawdzę i boso poszedłem na parking. Oczywiście stał, tylko tak oba były ustawione, że w cieniu od lampy nie było go widać. Tym razem jedziemy  na północ - do San Gimignano. Oczywiście podjeżdżamy najbliżej jak się da. Też tłumy ludzi i gorąco. Miasto bardzo stare, sięgające korzeniami epoki Etrusków, ale znane głównie  ze swoich wież. Otóż tamtejszych mieszczan ogarnęła chęć rywalizacji, który majętniejszy -  a wykładnikiem bogactwa były wieże, które budowali. Wieże,  które niczemu nie służyły pochłaniały spore kapitały tak,  że w końcu zakazano ich budowy. Ale za to miasto do dziś z powodu tych wież sławne. Ma oczywiście mnóstwo innych ciekawych miejsc - ...