120. KŁADKA - PUŁAPKA
W sobotę wybrałem się na wycieczkę: Mława, Działdowo, Iława, Olsztynek, Szczytno, Pisz, Kadzidło, Przasnysz. Trasa ok. 450km. Droga do Iławy niezbyt atrakcyjna. Dalej owszem, już znacznie lepiej. Planowałem wyjazd ok. 5 rano, bo taki ranny wyjazd jest szczególnie przyjemny: niskie światło, które czyni świat ciekawszym. Opadające mgły, duża wilgotność powietrza przy której silnik lepiej pracuje. Powietrze jest gęstsze w związku z tym i silnik jest jakby leciutko doładowany. Ostatecznie wyjechałem przed siódmą, co i tak przyszło mi z trudem. Ale nie o tym. Po drodze trafiłem dwa razy na remonty mostków na niewielkich rzeczułkach. Mosty były całkowicie rozebrane, droga dojazdowa zatarasowana pryzmą żwiru. Ale zawsze obok jest zrobiona kładka dla pieszych i ew. rowerzystów. Nie chciałem zawracać na objazd, więc zjeżdżam do tej pierwszej kładki. Objazd tej pryzmy żwiru po niewielkim błotku, podjazd na kładkę, zjazd, kawałek pozostałości betonowej mostu, druga część kładki - jest...